Spis treści
Wymiana więźniów z Białorusią. Andrzej Poczobut wraca do Polski
Prezes Rady Ministrów przekazał oficjalną informację o przeprowadzeniu równej liczbowo operacji przekazania osadzonych, obejmującej po pięć osób z każdego państwa. Głównym sukcesem tych działań jest uwolnienie wieloletniego więźnia białoruskiego aparatu ucisku, czyli znanego publicysty oraz reprezentanta Polaków na Wschodzie, Andrzeja Poczobuta.
W grupie uratowanych obywateli znalazł się również ksiądz Grzegorz Gaweł, a także tajny współpracownik wspierający działania polskich struktur bezpieczeństwa.
Polecany artykuł:
Donald Tusk o kulisach negocjacji z Mińskiem
„Próbowaliśmy wiele razy. Nie zawsze druga strona była wiarygodna” – przyznał Tusk.
Szef koalicji rządzącej zaznaczył, że podczas jednego z wcześniejszych podejść reżim w Mińsku zrezygnował z porozumienia na samym finiszu prowadzonych rozmów. Proces dochodzenia do ostatecznego kompromisu zajmował dyplomatom długie miesiące.
Radosław Sikorski i amerykańska dyplomacja w akcji
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej stanowczo podkreślił, że ostateczny triumf byłby absolutnie niemożliwy bez aktywnego zaangażowania funkcjonariuszy wywiadu oraz zagranicznych partnerów politycznych.
W ten skomplikowany proces bezpośrednio włączono oficerów Agencji Wywiadu oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, których wspierał resort spraw zagranicznych pod dowództwem Radosława Sikorskiego.
Decydujące znaczenie dla powodzenia całej misji miała jednak ogromna pomoc zaoferowana przez administrację Stanów Zjednoczonych.
Andrzej Poczobut pyta o powrót. Niezwykła determinacja dziennikarza
Mimo że znany redaktor dopiero co opuścił mury aresztu, już teraz aktywnie interesuje się potencjalnymi szansami na ponowny wyjazd na terytorium Białorusi.
Zdaniem szefa polskiego rządu taka postawa doskonale obrazuje, jak ogromną siłą woli oraz niezłomnym charakterem dysponuje ten uznany działacz.
Osiem lat kolonii karnej. Koszmar białoruskich więzień zakończony
Niezależny twórca został pozbawiony wolności w 2021 roku, a następnie skazany przez tamtejszy wymiar sprawiedliwości na osiem lat ciężkiego obozu. Mężczyzna przebywał w ekstremalnie trudnych warunkach izolacyjnych, a jego próby odwoływania się od drakońskiego wyroku ostatecznie kończyły się fiaskiem.
Obecnie działacz znajduje się już w bezpiecznym miejscu poza zasięgiem wschodnich służb.
„Wszyscy powinniśmy się cieszyć” – podsumował Tusk.