Wyborcy PiS wskazali kandydata na premiera. Wynik może nie spodobać się prezesowi partii

2026-03-02 14:14

Kwestia kandydata Prawa i Sprawiedliwości na szefa rządu budzi ogromne emocje. Z najnowszego badania Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu” płynie jednoznaczny wniosek: elektorat w tej roli widzi Mateusza Morawieckiego. Radość byłego premiera może być jednak przedwczesna, bo ten sam sondaż przynosi mu drugą, znacznie mniej optymistyczną wiadomość dotyczącą jego politycznej samodzielności.

Mateusz Morawiecki

i

Autor: Art Service / Super Express
  • Mateusz Morawiecki dominuje w rankingu potencjalnych kandydatów na szefa rządu, zdobywając aż 41 proc. głosów sympatyków ugrupowania.
  • Mocna pozycja byłego premiera stoi w sprzeczności z obecną atmosferą w partii i jego dystansem do niektórych działań kierownictwa.
  • Większość ankietowanych, bo aż 57 proc., nie daje Morawieckiemu szans na przetrwanie w polityce bez wsparcia Jarosława Kaczyńskiego.

Mateusz Morawiecki faworytem w wyścigu o fotel premiera

Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości zaplanowało na 7 lutego kongres w Krakowie, gdzie ma zostać ogłoszone nazwisko kandydata na premiera. W oczekiwaniu na tę decyzję Instytut Badań Pollster sprawdził preferencje elektoratu partii. Wyniki nie pozostawiają złudzeń: zdecydowanym liderem rankingu jest Mateusz Morawiecki, na którego wskazało 41 proc. respondentów. Na drugim miejscu, ze znaczną stratą, uplasował się Przemysław Czarnek z poparciem rzędu 19 proc. Podium zamykają ex aequo Jarosław Kaczyński, Tobiasz Bocheński oraz Zbigniew Bogucki – każdy z nich uzyskał po 11 proc. głosów. Stawkę zamyka Tomasz Szatkowski z wynikiem 3 proc., a margines błędu statystycznego dopełnia 4 proc. osób oczekujących zupełnie innego kandydata.

Eksperci wskazują na źródła tego poparcia. – „Mateusz Morawiecki jest postrzegany jako polityczny pragmatyk, który dzięki swojemu dużemu doświadczeniu zawodowemu budzi zaufanie społeczne, co tłumaczy jego pierwsze miejsce w sondażach” – wyjaśnia politolog, prof. Kazimierz Kik. Specjalista zauważa jednak drugą stronę medalu. – „Jednak w specyficznej strukturze Prawa i Sprawiedliwości, która jest partią wodzowską, wysoka pozycja Morawieckiego paradoksalnie nie jest dla niego nobilitacją. Dla Jarosława Kaczyńskiego, który pełni rolę »przewodnika dusz« i dąży do utrzymania pełnej kontroli nad partią, sukcesywny wzrost pozycji Morawieckiego stanowi bowiem ostrzeżenie, a nie atut” – dodaje ekspert.

Były szef rządu kontra Przemysław Czarnek

Tak wysokie notowania Mateusza Morawieckiego mogą dziwić w kontekście jego skomplikowanej relacji z centralą przy Nowogrodzkiej. Jarosław Kaczyński sugerował już, że rola kandydata przypadnie komuś z młodszego pokolenia, przed pięćdziesiątką, co teoretycznie wyklucza byłego szefa rządu. Mimo to polityk nie składa broni, wchodząc w polemiki z partyjnymi kolegami i unikając niektórych oficjalnych spędów. Zdaniem ekspertów, ta strategia przynosi efekty. Mateusz Morawiecki jest postrzegany jako polityk o wysokich kompetencjach i umiarkowanych poglądach, co odróżnia go od bardziej radykalnych twarzy ugrupowania.

Zjawisko to analizuje politolog, dr Bartłomiej Machnik. – „To, co robi Mateusz Morawiecki w ostatnim czasie, tłumaczy wyniki sondażu. Jest pewny siebie i odważnie wyraża niektóre poglądy, krytykuje swoich oponentów partyjnych. Bierze się to z tego, że Mateusz Morawiecki, pomimo potknięć i problemów, jakie były w jego wykonaniu w ostatniej kadencji, jest uznawany za polityka, który ma predyspozycje, aparycję, ale również umiejętności i zdolności. Jest też akceptowalny z perspektywy światopoglądowej, bo część polityków, jak Przemysław Czarnek, jest interpretowana jako bardziej radykalna” – ocenia dr Machnik.

W kuluarach coraz głośniej mówi się o scenariuszu, w którym środowisko byłego premiera – określane mianem „harcerzy” – decyduje się na polityczny rozwód z PiS. W związku z tymi spekulacjami pracownia badawcza zadała respondentom dodatkowe pytanie o potencjał takiego ruchu. Werdykt wyborców jest surowy: aż 57 proc. badanych nie wierzy, by Morawiecki i jego ludzie poradzili sobie samodzielnie na scenie politycznej.

Wyborcy PiS ostrzegają Mateusza Morawieckiego przed rozłamem

Powstaje zatem paradoks: wyborcy widzą w nim najlepszego premiera, ale jednocześnie odrzucają wizję jego samodzielnej kariery. Prof. Kazimierz Kik wyjaśnia ten mechanizm prostą logiką partyjną. – „W elektoracie partii odejście Morawieckiego zostałoby uznane za rozbicie jedności, co wywołałoby pretensje wyborców i mogłoby stać się dla samego polityka wstępem do klęski” – przestrzega ekspert.

Podobnego zdania jest dr Bartłomiej Machnik, który zwraca uwagę na trudności w przepływie elektoratu w przypadku rozłamu. – „Więź wyborców z Prawem i Sprawiedliwością jest na tyle duża, że nie byliby w stanie zaakceptować scenariusza z jego wyjściem z ugrupowania. Ta emocjonalna więź i lojalność partyjna są bardzo mocne; elektorat jest zmobilizowany wokół PiS i Jarosława Kaczyńskiego, który jest spoiwem niepozostającym bez wpływu na te postawy” – podsumowuje politolog.