Kosiniak-Kamysz zamienił garnitur na dres. Szef MON na placu zabaw z dziećmi

2026-04-28 7:08

Wiosenna pogoda sprzyja aktywności na świeżym powietrzu. Z uroków słonecznego weekendu postanowił skorzystać wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, który na chwilę oderwał się od politycznych obowiązków, by spędzić wolny czas z rodziną na placu zabaw i siłowni plenerowej.

Piękna wiosna sprawiła, że Polacy chętnie spędzają czas na zewnątrz. Wśród nich znalazł się minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który zorganizował wycieczkę rowerową dla swoich pociech: siedmioletniej Zosi, sześcioletniej Róży oraz dwuletniego Stasia. Najstarsza dziewczynka samodzielnie prowadziła rowerek, z kolei dwójkę najmłodszych wicepremier przewoził w specjalnej przyczepce z chorągiewką. Szef MON nie zapomniał o podstawowych zasadach bezpieczeństwa drogowego, dlatego zarówno on, jak i jego najstarsza latorośl założyli kaski.

Władysław Kosiniak-Kamysz zabrał dzieci na plac zabaw i siłownię plenerową

Rodzinny wypad objął również wizytę na siłowni plenerowej, co miało zaszczepić w najmłodszych zdrowe nawyki. Władysław Kosiniak-Kamysz osobiście przetestował zamontowane tam sprzęty, wykonując krótki trening. Polityk na co dzień spędza długie godziny za biurkiem, dlatego doskonale zdaje sobie sprawę z ogromnego znaczenia aktywności fizycznej na świeżym powietrzu.

Podczas plenerowej wyprawy nie mogło zabraknąć postoju na uwielbianym przez najmłodszych placu zabaw. Dzieci ministra z radością testowały zjeżdżalnie, huśtawki oraz drabinki. Pociechy doskonale bawiły się pod czujnym okiem ojca. Co ciekawe, nawet podczas opieki nad synem i córkami wicepremier musiał doglądać spraw służbowych, co rusz zerkając na ekran swojego smartfona.

Szef MON w sportowym wydaniu. Kosiniak-Kamysz zrzucił elegancki garnitur

Zazwyczaj widywany w idealnie skrojonych garniturach, tym razem minister postawił na pełną swobodę. Władysław Kosiniak-Kamysz wybrał styl łączący sportową wygodę z miejską elegancją. Zdecydował się na ciemne, luźne spodnie, dresową bluzę z kapturem, pikowaną kamizelkę oraz czapkę z daszkiem. Przechodnie mogli odnieść wrażenie, że polityk prezentuje się niczym model prosto z nowojorskiej ulicy.

Express Biedrzyckiej - WSTĘP