Witalij Kliczko ignoruje polecenie Wołodymyra Zełenskiego. Nowy konflikt o władzę w Kijowie

2026-10-30 14:11

Na szczytach ukraińskiej władzy ponownie dochodzi do ostrego spięcia. Mer Kijowa Witalij Kliczko całkowicie zlekceważył wyraźne wytyczne prezydenta Wołodymyra Zełenskiego dotyczące zarządzania stolicą. Utytułowany były pięściarz stanowczo broni swojej autonomii, co doprowadziło do kolejnego poważnego kryzysu między oboma politykami.

Witalij Kliczko
Autor: MARCIN GADOMSKI SE / EAST NEWS Witalij Kliczko

Nadchodząca trudna zima w Kijowie i związane z nią przygotowania wywołały poważny spór na linii mer stolicy a prezydent Ukrainy.

Witalij Kliczko nie przyjął wsparcia od specjalnego zespołu utworzonego przez Wołodymyra Zełenskiego, traktując tę inicjatywę jako uderzenie w swoją niezależność.

Głowa państwa zarzuca stołecznemu ratuszowi brak efektywności, co rodzi pytania, czy polityczne tarcia nie odbiją się na bezpieczeństwie mieszkańców w najbliższych miesiącach.

Stosunki między głową państwa a włodarzem ukraińskiej stolicy znów uległy wyraźnemu pogorszeniu. Choć Wołodymyr Zełenski wydał precyzyjne dyspozycje mające na celu poprawę działania Kijowa w trudnych warunkach wojennych, Witalij Kliczko całkowicie zlekceważył te wytyczne i nie podjął żadnych kroków. Takie zachowanie byłego pięściarza to celowy zabieg, wpisujący się w wieloletnią batalię o polityczną niezależność oraz utrzymanie swoich wpływów.

Zamiarem prezydenta Zełenskiego było wprowadzenie reprezentantów władz centralnych bezpośrednio do struktur kierujących stolicą. Taki krok miał zagwarantować sprawniejszą współpracę na linii rząd i samorząd. Mer Kijowa uznał jednak tę inicjatywę za zamach na swoją niezależność oraz próbę przejęcia władzy nad ratuszem przez otoczenie głowy państwa.

— Nie mniej groźni są politycy w kraju, którzy w rzeczywistości sami go niszczą — mówił Kliczko, cytowany przez digisport.ro.

Witalij Kliczko i Wołodymyr Zełenski prowadzą twardą grę o Kijów

Cieszący się od lat dużym poparciem mieszkańców stolicy Witalij Kliczko nie ma zamiaru ustępować. Zignorowanie odgórnego „rozkazu” stanowi jasny komunikat, że miasto ma już swojego włodarza i nie potrzebuje zewnętrznych kontrolerów. Ten spór tlił się od wielu miesięcy, a wybuch wojny tylko chwilowo go wyciszył. Współpracownicy prezydenta Zełenskiego coraz ostrzej oceniają poczynania mera, wytykając mu między innymi opieszałość przy zabezpieczaniu infrastruktury krytycznej. Kliczko odrzuca tę krytykę i oskarża władze centralne o celowe utrudnianie mu pracy poprzez wstrzymywanie środków finansowych oraz próby podważenia jego autorytetu wśród obywateli.

— Jako prezydent nie mogę po prostu siedzieć i patrzeć, jak mer próbuje sam poradzić sobie z sytuacją. Dlaczego? Ponieważ to niemożliwe. Gdyby Kijów potrafił się zabezpieczyć lub przynajmniej przygotować na zagrożenia, byłoby wspaniale. Ale w żadnym z tych obszarów to się nie udało — powiedział Zełenski.

Polityczne ambicje Witalija Kliczki i rywalizacja z Zełenskim

Sprawę dodatkowo komplikuje fakt, że Witalij Kliczko niezmiennie uchodzi za jednego z najgroźniejszych konkurentów politycznych urzędującego prezydenta. Mimo że w obliczu rosyjskiej inwazji obaj przywódcy zapewniają o swojej solidarności, w kuluarach nieustannie toczy się bój o to, kto po zakończeniu działań wojennych przejmie stery w ukraińskiej polityce.

Bojkotowanie decyzji Zełenskiego przez Kliczkę stanowi bardzo ryzykowną grę. Dla głowy państwa każdy przejaw wewnętrznego buntu jest kłopotliwy, szczególnie gdy ma miejsce w tak kluczowym punkcie jak stolica państwa. Z drugiej strony, dla byłego mistrza bokserskiego pójście na ustępstwa wiązałoby się ze stratą wizerunku twardego przywódcy, który jest gotów przeciwstawić się każdemu, włącznie z samym prezydentem.

Good Morning, Vietnam | NOCNA ZMIANA | KAMILA BIEDRZYCKA & DR MIROSŁAW OCZKOŚ
Sonda
Czy interesuje Cię, jak politycy spędzają czas poza pracą?

ROLKI