Były szef resortu sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Wyjechał tam po wcześniejszym pobycie na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. Śledczy z Prokuratury Krajowej stawiają mu poważne zarzuty w związku z aferą wokół Funduszu Sprawiedliwości. Organy ścigania uważają, że kierował zorganizowaną grupą przestępczą i nadużywał władzy. Ziobrze przypisuje się aż 26 czynów zabronionych, w tym naciskanie na podwładnych w celu ominięcia przepisów, by preferowane organizacje mogły otrzymać finansowanie. Według śledczych ingerował także w procesy konkursowe, umożliwiając przepływ publicznych środków do podmiotów niespełniających wymogów.
Żurek zapowiada działania wobec Ziobry
Sprawę pobytu Ziobry w USA skomentował obecny minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Goszcząc w programie „News Michalskiego” na antenie TVN24+, odniósł się do możliwości podjęcia kroków przez amerykański Urząd ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE). Szef resortu zapowiedział, że złoży oficjalny wniosek do tej instytucji, jednak wcześniej musi precyzyjnie ustalić, jakiego rodzaju dokument wydały władze węgierskie oraz na jakiej podstawie prawnej. Żurek dodał również, że liczy na unieważnienie węgierskiego dokumentu podróży byłego ministra, uznając, że jego wydanie opierało się na motywach czysto politycznych, a nie prawnych.
- Jeśli przekonam do tego ministrów rządu węgierskiego (…) to kolejnym ruchem będzie zapytanie ICE, czy istnieje w Stanach jakaś ustawa "lex Ziobro", która pozwala mu być traktowanym na innych zasadach - dodał Waldemar Żurek.
Polacy o ekstradycji Zbigniewa Ziobry
Z informacji przekazanych przez ministra Żurka wynika, że stosowny wniosek o ekstradycję jest już w pełni przygotowany. Jakie jest jednak zdanie społeczeństwa w tej kwestii? Badanie CBOS dla „Dziennika Gazety Prawnej” rzuca na to światło. Okazuje się, że większość, bo aż 61 proc. respondentów, popiera interwencję rządu mającą na celu ściągnięcie Ziobry z USA do Polski. Z tego grona 34,2 proc. popiera ten krok bezwzględnie, nawet kosztem ewentualnego pogorszenia stosunków z Waszyngtonem. Z kolei 26,8 proc. oczekuje działań pod warunkiem zachowania dobrych relacji dyplomatycznych. Przeciwników angażowania państwa w sprawę powrotu byłego ministra jest 26,4 proc., natomiast 11,2 proc. ankietowanych nie ma w tej kwestii wyrobionego zdania.