Spis treści
Decyzja władz Prawa i Sprawiedliwości uderza w ludzi Mateusza Morawieckiego
W ubiegłym tygodniu najwyższe kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości postanowiło radykalnie uporządkować wewnętrzne spory. Specjalna uchwała nakazała działaczom opuszczenie wszelkich pobocznych organizacji o charakterze politycznym, co uderzyło bezpośrednio w stowarzyszenie „Rozwój Plus” kierowane przez byłego szefa rządu. Brak dostosowania się do tych rygorystycznych wymogów miał skutkować natychmiastowym wydaleniem z szeregów formacji. Prezes Jarosław Kaczyński spotkał się z byłym premierem 17 lipca, jednak początkowe negocjacje nie przyniosły żadnego konkretnego przełomu. Do kolejnej tury rozmów, określanej mianem próby ostatniej szansy, doszło w czwartek 23 lipca.
Bezpośrednio po zakończeniu wspomnianych negocjacji głos w sprawie zabrał oficjalny przedstawiciel ugrupowania. Rafał Bochenek w publicznym komunikacie przekazał: - Rozmowy miały charakter konstruktywny, choć nie doprowadziły do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej. Wszyscy parlamentarzyści w naszym środowisku politycznym mają te same prawa, ale także obowiązki.
Rzecznik partii przypomniał również, że graniczny termin na dostarczenie odpowiednich oświadczeń upływa wraz z końcem dnia, podkreślając dodatkowo, iż lider formacji zawsze uważał patriotyczną jedność za fundament budowania stabilnej przyszłości państwa.
Rafał Bochenek tłumaczy zamieszanie wokół ultimatum prezesa Kaczyńskiego
Tuż przed nadejściem wyznaczonej godziny granicznej internet zalała prawdziwa fala komentarzy udostępnianych przez członków ugrupowania. Rafał Bochenek postanowił odnieść się do sprawy w mediach społecznościowych pisząc: - Nikt nikogo nie wyrzuca. Każdy sam składając deklarację określa, czy chce być w partii, czy w stowarzyszeniu. I tyle. Deklaracji nie złożyła dotychczas tylko wąska grupa ludzi ze stowarzyszenia p. M. Morawieckiego. Czas jest do północy.
Ten krótki i stanowczy komunikat miał za zadanie wyciszyć emocje oraz przenieść pełną odpowiedzialność za ewentualne rozłamy na samych zainteresowanych.
Anna Kwiecień i Łukasz Schreiber stają w obronie stowarzyszenia „Rozwój Plus”
Swoje zdanie wyraziła również Anna Kwiecień, przekonując, że organizacja powiązana z byłym premierem to doskonałe narzędzie do przyciągania młodych osób, które zazwyczaj unikają oficjalnego wstępowania do partii politycznych. Parlamentarzystka opublikowała bardzo obszerny i osobisty wpis: - (...) to droga dla przedstawicieli środowisk twórczych, dla różnych grup społecznych aby na nowo odkryły PiS jako partie nowoczesną, z pomysłem i z polotem…i za takie działanie, za pracę nad różnymi metodami aby odsunąć tą złą obecną władzę chcecie mnie kochani koledzy i koleżanki usunąć z mojej jedynej partii do jakiej należałam i należę PiS … serce mi pęknie…Wielkim grzechem zaniechanie będzie niewykorzystanie potencjału jaki mamy aby różnymi kanałami docierać do wyborców, a to może doprowadzić do klęski prawicy… i wtedy też mi serce pęknie…. Sama posłanka wprost wskazała na ryzyko zmarnowania ogromnego potencjału wyborczego przez odrzucenie zaangażowanych polityków.
W podobnym tonie wypowiedział się Łukasz Schreiber, kategorycznie zaznaczając: - Nikt nie chce odchodzić z partii. Nikt nie podważa pozycji Prezesa. Wszyscy za to chcą pracować na zwycięstwo obozu. Znany polityk nie ukrywał ogromnego zaskoczenia całą sytuacją, dodając w dalszej części: - Wciąż nie mogę uwierzyć, że po 20 latach chcecie mnie i wielu moich przyjaciół oraz najdłużej urzędującego Premiera z ramienia PiS wyrzucić, bo ktoś chce działać i w partii i w stowarzyszeniu. PS Wąska grupka to jest intrygantów - autorów tego "sukcesu". Moje gratulacje dla znanych nam wszystkim panów. Tym samym były minister ostro uderzył w wewnątrzpartyjnych oponentów zaogniających trwający konflikt.
Bardzo obszerne stanowisko przedstawił także Szymon Szynkowski vel Sęk, który wyraźnie zaznaczył: - W Prawie i Sprawiedliwości jestem od ponad 25 lat, daleko dłużej niż kolega Rafał Bochenek. Jest to moja jedyna w życiu politycznym partia. To nieczęste w polityce, by działać w jednej formacji politycznej całe życie i ćwierć wieku. Nadal chce w działać w PiS, tak jak w trzech innych stowarzyszeniach, których jestem członkiem w tym w Rozwój Plus. Przechodziłem z moją partią różne czasy i nie dam sobie wmówić grupie intrygantów, że jestem rozłamowcem. Moja wieloletnia działalność w partii i stowarzyszeniach nigdy jak dotąd nie była przedmiotem krytyki czy uwag, zawsze starałem się służyć Polsce najlepiej jak umiałem i z szacunkiem podchodzić do innych, także do tych kolegów partyjnych z którymi nie we wszystkim się zgadzałem. (...) Moja deklaracja członkowska złożona do PiS w 2001 roku cały czas pozostaje aktualna. Jak i chęć wspólnej pracy dla Polski. Ten doświadczony polityk przypomniał o swoim ogromnym stażu w prawicowych strukturach i niezłomnej lojalności wobec obozu.
CZYTAJ: Jarosław Kaczyński wzywa Mateusza Morawieckiego. Ważą się losy partii
Ostateczne decyzje władz zostaną zakomunikowane opinii publicznej w ciągu najbliższych godzin. Na piątek 24 lipca na godzinę 12:00 zaplanowano oficjalne wystąpienie szefa całej formacji, podczas którego Jarosław Kaczyński przedstawi swoje ostateczne stanowisko w tej palącej sprawie.