Trzęsienie ziemi po rozłamie w Polsce 2050. Wyniki są bezlitosne

2026-02-23 16:09

Decyzja o podziale środowiska Polski 2050 przyniosła fatalne konsekwencje dla obu powstałych obozów. Najnowsze badanie United Surveys by IBRiS na zlecenie Wirtualnej Polski pokazuje, że ugrupowania Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz oraz Pauliny Hennig-Kloski wylądowały na politycznym dnie. Na gruzach centrum wyrasta jednak nowa siła na prawej flance.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Paulina Hennig-Kloska

i

Autor: Marcin Gadomski / Super Express; ART SERVICE / Super Express
  • Rozpad formacji Szymona Hołowni zepchnął obie nowe grupy pod próg wyborczy.
  • Łączne poparcie dla skłóconych frakcji wynosi zaledwie 1,6 proc.
  • Na zamieszaniu w centrum nie zyskują najwięksi gracze, lecz skrajna prawica.

Dramatyczne skutki politycznego rozwodu

Zeszłotygodniowe wydarzenia na scenie politycznej, określane mianem jednego z największych podziałów ostatnich lat, przyniosły natychmiastową reakcję wyborców. Minister Paulina Hennig-Kloska, zabierając ze sobą 14 posłów, utworzyła klub „Centrum”, zostawiając w macierzystej partii 15 parlamentarzystów. Pierwsze badanie opinii publicznej po tym manewrze dowodzi, że decyzja o rozłamie okazała się wizerunkową katastrofą. Elektorat, zamiast opowiedzieć się za jedną ze stron, postanowił masowo wycofać swoje poparcie.

Liczby zaprezentowane przez United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski są dla polityków niszczące. Obie grupy balansują na granicy błędu statystycznego:

  • Polska 2050 (pod wodzą Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz) – 1,0 proc.
  • Centrum (formacja Pauliny Hennig-Kloski) – 0,6 proc.

Nawet po zsumowaniu wyników, obie frakcje uzyskują zaledwie ułamek dawnej siły. Bezpośrednim skutkiem wewnętrznej wojny jest gwałtowny wzrost liczby osób niezdecydowanych. Grupa ta powiększyła się o 4 punkty procentowe, co oznacza, że obecnie aż 8,0 proc. badanych nie wie, na kogo oddać głos. Świadczy to o głębokiej dezorientacji wyborców, którzy dotychczas popierali Trzecią Drogę.

Grzegorz Braun zyskuje, giganci tracą

Chaotyczna sytuacja w centrum nie przełożyła się na wzrosty dla największych partii. Zarówno Koalicja Obywatelska, jak i Prawo i Sprawiedliwość zanotowały spadki, co sugeruje, że rozczarowani wyborcy Hołowni nie szukają alternatywy u politycznych gigantów. Prawdziwym fenomenem jest natomiast wynik Konfederacji Korony Polskiej. Ugrupowanie Grzegorza Brauna, mierzone w lutym 2026 roku jako oddzielny byt, uzyskało dwucyfrowy wynik, co wskazuje na postępującą konsolidację skrajnie prawicowego elektoratu.

Szymon Hołownia o swoim zdrowiu. Padły ostre słowa o "wyoutowaniu"

Szczegółowe wyniki sondażu prezentują się następująco:

  • Koalicja Obywatelska – 30,7 proc. (spadek o 1,8 p.p.)
  • Prawo i Sprawiedliwość – 21,5 proc. (spadek o 1,2 p.p.)
  • Konfederacja – 13,2 proc. (wzrost o 0,2 p.p.)
  • Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna – 10,0 proc. (wzrost o 0,1 p.p.)
  • Lewica – 7,5 proc.
  • PSL – 5,0 proc.
  • Partia Razem – 2,5 proc.

Koniec projektu Szymona Hołowni?

Źródeł obecnego upadku należy szukać w jesieni 2025 roku, kiedy to Szymon Hołownia zrezygnował z ubiegania się o reelekcję na stanowisko przewodniczącego partii. Uruchomiło to lawinę walki o wpływy, która zamiast wyłonić nowego lidera, obnażyła niemożliwe do pogodzenia różnice programowe. Finałem tego procesu było ogłoszenie przez minister Hennig-Kloskę powstania nowego bytu politycznego. Choć obie strony deklarują lojalność wobec rządu Donalda Tuska, ich pozycja negocyjna uległa drastycznemu osłabieniu.

Widmo politycznego niebytu

Obecne notowania stawiają Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz i Paulinę Hennig-Kloskę w ekstremalnie trudnej sytuacji. Wyborcy wysłali jasny sygnał, że nie akceptują personalnych konfliktów kosztem programu. Marka „Polska 2050” straciła wiarygodność, a szyld „Centrum” jest dla Polaków wciąż zagadką. Bez natychmiastowego zdefiniowania nowej tożsamości, obie formacje mogą bezpowrotnie zniknąć z politycznej mapy Polski. Odbudowa zaufania z poziomu poniżej jednego procenta będzie zadaniem karkołomnym.

Prof. Słomka: PiS robi z wyborców ZAKŁADNIKÓW politycznej gry | Express Biedrzyckiej
Sonda
Co było największym błędem po rozłamie Polski 2050?