Spis treści
Historia miłości Aleksandry Morawieckiej i życzenia od byłego premiera
Trzy lata temu Mateusz Morawiecki oficjalnie powitał w rodzinie zięcia. Dokładnie 17 czerwca Aleksandra stanęła na ślubnym kobiercu ze swoim życiowym partnerem. Uczucie między młodymi zrodziło się jeszcze w czasach szkolnych, a początki ich znajomości sięgają wspólnego rejsu w klasie maturalnej. Zwykła przyjaźń powoli przerodziła się w głęboką miłość.
Ówczesny szef rządu nie krył wzruszenia tym faktem i opublikował w mediach społecznościowych osobisty wpis. „Prawdziwa historia ojcowskiej miłości nigdy się nie kończy. Moja zaczęła się, gdy pierwszy raz wziąłem Cię w ramiona. Dziś z dumą poprowadziłem do Ołtarza. Córeczko – niech ten nowy etap życia przyniesie Ci wszystko, o czym marzysz. Pamiętaj, że zawsze możesz na nas liczyć. Kochamy Cię nad życie!” - przekazał wówczas w sieci polityk.
Polityczni goście na weselu córki Mateusza Morawieckiego
Z uwagi na sprawowaną wtedy funkcję państwową przez ojca panny młodej, wydarzenie zyskało wyraźny wymiar społeczno-polityczny. Na liście zaproszonych gości znaleźli się czołowi przedstawiciele partii rządzącej, w tym sam prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Ceremonia zaślubin miała miejsce w malowniczym sanktuarium świętego Andrzeja Boboli, zlokalizowanym na warszawskim Mokotowie. Po oficjalnej części w kościele, nowożeńcy oraz ich bliscy udali się na huczne przyjęcie do jednego ze stołecznych lokali weselnych. W zabawie uczestniczyło łącznie stu pięćdziesięciu członków najbliższej rodziny oraz znajomych pary.
Nietypowy samochód ślubny
Sporym zaskoczeniem dla zgromadzonych okazał się pojazd, z którego skorzystali nowożeńcy w drodze na uroczystość. Aleksandra i Dariusz zrezygnowali z luksusowych limuzyn, dorożek czy drogich aut w stylu retro, decydując się na rozwiązanie pełne sentymentu. Zamiast wypożyczać drogą maszynę, zakochani podjechali pod kościół wysłużonym Peugeotem 206, który od długiego czasu stanowił własność rodziny Morawieckich. Ten skromny środek transportu zyskał jednak odpowiednią do okazji oprawę wizualną. Karoserię ozdobiono eleganckimi białymi kwiatami, jasnymi kokardami oraz tradycyjną tablicą rejestracyjną z napisem informującym o przejeździe młodej pary.
Mateusz Morawiecki spędza czas z wnukiem Stasiem
Obecnie małżeństwo Aleksandry i Dariusza układa się znakomicie, a ich relacja stale się rozwija. Ponad dwanaście miesięcy temu w ich życiu pojawił się syn, co oficjalnie uczyniło Mateusza Morawieckiego dziadkiem. Były premier nie ukrywa, że chwile spędzane w towarzystwie małego Stasia należą do jego absolutnie ulubionych zajęć. Polityk chętnie dzieli się w sieci momentami z życia prywatnego, publikując materiały z domowych zabaw. Na udostępnianych fotografiach często widać, jak z ogromnym zaangażowaniem czyta chłopcu książeczki, a maluch słucha tych opowieści z wyraźnym zainteresowaniem.