Sekretarz PZPN spotkał się z Infantino podczas mundialu. Polska stara się o wielką imprezę

2026-06-17 14:34

Reprezentacja Polski nie gra na mistrzostwach świata, jednak nasi przedstawiciele są obecni w Stanach Zjednoczonych. Sekretarz generalny PZPN Łukasz Wachowski wziął udział w szczycie FIFA i odbył ważne rozmowy. Wszystko wskazuje na to, że spotkania przyniosły pozytywne efekty.

Gianni Infantino
Autor: AP Photo/Tony Gutierrez & @@LukasWachowski/X/ Associated Press

Mistrzostwa świata odbywają się w USA, Meksyku i Kanadzie, ale bez udziału naszej reprezentacji, chociaż rywalizuje w nich aż 48 drużyn. Kadra narodowa poniosła porażkę w kluczowym meczu, ulegając Szwecji 2:3 w finale baraży. Mimo to działacze polskiego związku przebywają na miejscu największego piłkarskiego wydarzenia.

Głównym wątkiem rozmów polskiej delegacji były starania o to, aby w 2029 roku Polska została gospodarzem Kongresu FIFA. Rozmawiano także o zbliżających się mistrzostwach świata kobiet do lat 20, które zostaną rozegrane we wrześniu nad Wisłą. Wachowski przekazał, że FIFA dobrze ocenia dotychczasowe działania PZPN i nie martwi się o organizację tej imprezy.

W trakcie dyskusji omówiono też szerokie zagadnienia dotyczące rozwoju piłki nożnej. Skupiono się m.in. na programie FIFA Forward, wspólnych działaniach z platformą DAZN oraz planach organizacji pierwszych mistrzostw świata dla piłkarzy do lat 15. Wydaje się, że Polska ma szansę na ugoszczenie w przyszłości kolejnych prestiżowych turniejów.

„Na szczycie FIFA w USA porozmawiałem z Giannim Infantino. Zabiegamy o organizację w Polsce Kongresu FIFA w 2029 r. Poza tym omówiliśmy też zbliżające się Mistrzostwa Świata Kobiet U-20. Prezydent FIFA mówił, że jest spokojny o ten mundial, bo Polska i PZPN to dla niego zaufani partnerzy. Działamy. A na samym szczycie omówiliśmy wartościowe tematy: program FIFA Forward, cyfryzację piłki we współpracy z DAZN i – to wielu może zaciekawić – debiut Mistrzostw Świata w kategorii U-15. Idziemy do przodu, ciekawe lata przed nami”

MAJA CHWALIŃSKA O SZALEŃSTWIE PO FINALE ROLANDA GARROSA | CO Z DZIKĄ KARTĄ NA WIMBLEDONIE?