Spis treści
Polskie siatkarki wygrywają pierwszego seta
Mecz w stolicy Tajlandii rozpoczął się od zdecydowanej przewagi kadry prowadzonej przez trenera Stefana Lavariniego. W wyjściowym składzie pojawiły się dwie zawodniczki, które wcześniej nie brały udziału w zmaganiach na terenie Chin. Okazało się to trafną decyzją, ponieważ obie siatkarki znacząco wyróżniały się na parkiecie. Reprezentacja Polski błyskawicznie narzuciła przeciwniczkom swoje warunki gry od pierwszych minut spotkania.
Katarzyna Wenerska skutecznie i precyzyjnie rozdzielała piłki do swoich koleżanek na boisku. Doskonale funkcjonowała gra środkiem, a Sonia Stefaniuk oraz Maja Koput wykańczały większość ataków. Po dwóch udanych asach serwisowych Wenerskiej tablica wyników wskazywała wyraźne prowadzenie 17:8. Ostatecznie inauguracyjna odsłona zakończyła się prawdziwym pogromem rywalek z bezdyskusyjnym rezultatem 25:12.
Kiedy polskie siatkarki zagrają następny mecz?
W drugiej partii Bułgarki zmniejszyły liczbę własnych pomyłek i zaczęły stawiać znacznie wyższe wymagania. Pomimo drobnego prowadzenia przeciwniczek w pewnym momencie, drużyna narodowa ostatecznie odzyskała pełną kontrolę na wagę triumfu 25:22. Trzeci set przyniósł sporo wahań formy, ponieważ mimo wypracowanej siedmiopunktowej przewagi nastąpił nagły przestój w zdobywaniu punktów. Dzięki interwencji szkoleniowca oraz błędom oponentek zdołano ostatecznie zamknąć całe spotkanie wynikiem 25:23.
Zwycięstwo nad zespołem Bułgarii stanowi solidny fundament przed kolejnymi wyzwaniami sportowymi w Azji. Już w czwartek o godzinie 12:00 czasu polskiego podopieczne Lavariniego zmierzą się z debiutującą w elitarnym gronie Ukrainą. Podczas azjatyckiego turnieju reprezentacja Polski spotka się także z kadrą Holandii oraz Kanady. Kibice liczą na podtrzymanie znakomitej passy i kolejne triumfy biało-czerwonych zawodniczek na światowych boiskach.