Tobiasz Bocheński ocenia działania Karola Nawrockiego. Zwrócił uwagę na pewien problem

2026-03-23 9:14

Tobiasz Bocheński w Radiu Vox zabrał głos w sprawie wyjazdu prezydenta Karola Nawrockiego na Węgry, a także odniósł się do narastającej krytyki głowy państwa ze strony kibiców oraz sporu wokół aresztów tymczasowych. Polityk PiS zauważył, że choć otoczenie prezydenta widzi błędy w systemie sprawiedliwości, to odrzuca plany rządu jako niewystarczające, a sprzeciw społeczny uznaje za przesadzony.

Tobiasz Bocheński, PiS

i

Autor: PAWEL DABROWSKI / SUPER EXPRESS

Wizyta na Węgrzech i różnice z Orbanem

Prezydent Karol Nawrocki odwiedzi Węgry, mimo że poprzednio nie chciał, by doszło do spotkania. Tobiasz Bocheński zaznaczył, że Polskę i Węgry łączą wspólne cele w ramach Unii Europejskiej. Polityk podkreślił, że podejście Warszawy i Budapesztu do kwestii racji stanu znacząco się różni. Chociaż oba państwa mają podobne interesy na arenie europejskiej, ich stosunek do Rosji jest całkowicie odmienny.

Głowa państwa, dotychczas utożsamiana z poparciem środowisk kibicowskich, musi obecnie stawiać czoła ich niezadowoleniu, które głośno wyrażają na trybunach. Sprawa dotyczy kontrowersji wokół tymczasowego aresztowania, przy czym Bocheński uznał zachowanie fanów za zbyt ostre.

Istnieje jednak powszechna zgoda co do tego, że środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania jest nadużywany i często staje się karą wymierzaną jeszcze przed prawomocnym skazaniem.

"Różnice w geopolityce polskiej i węgierskiej są oczywiste, różnice między polską racją stanu a węgierską również są oczywiste i to, że Victor Orban uważa, że z Rosją należy się dogadywać jest z naszego punktu widzenia nieakceptowalne. Ale istnieje tez wiele punktów wspólnych, jak na przykład polityka europejska. pan prezydent nie pojechał, ponieważ Victor Orban postawił go w bardzo niewygodnej sytuacji: pojechał spotkać się z Władimirem Putinem, a potem miał się spotkać z prezydentem Nawrockim, który jest politykiem antyrosyjskim, krytykującym Putina i ściganym przez Federację Rosyjską" – tłumaczył Tobiasz Bocheński w rozmowie na antenie Radia Vox.

Prezydent Karol Nawrocki a kibice

Karol Nawrocki, który przez lata uchodził za sojusznika środowisk kibicowskich i propagatora wartości patriotycznych, spotyka się teraz z coraz większą niechęcią na stadionach. Fani podczas niedawnych spotkań piłkarskich ostro krytykowali działania głowy państwa. Tobiasz Bocheński, odnosząc się do tej sytuacji, próbował uspokoić emocje.

"Myślę, że to nazbyt rozbuchane emocje. Na pewno mamy w Polsce problem z tym, że areszty tymczasowe są stosowane nadmiernie i zbyt często. Widzimy to, to jest ewidentne. [...] Przecież to jest środek zapobiegawczy, to nie jest uwięzienie kogoś i ukaranie, a często ta instytucja prawna jest stosowana na wniosek prokuratury, nie sądy, nadmiernie. Trzeba to rozwiązać, natomiast propozycja ministra Żurka nie była satysfakcjonująca dla Kancelarii Prezydenta" – wyjaśniał polityk.

Zdaniem Tobiasza Bocheńskiego, wzburzenie na stadionach to wynik zniecierpliwienia brakiem szybkich reform w prawie. Jednocześnie uznał, że sposób wyrażania sprzeciwu przez kibiców jest zbyt radykalny.

Tobiasz Bocheński o aresztach tymczasowych

Kwestia nadmiernego stosowania tymczasowego aresztowania stała się kością niezgody pomiędzy otoczeniem Karola Nawrockiego a Ministerstwem Sprawiedliwości. Polityk PiS przyznał, że areszt często pełni funkcję kary wymierzanej przed wyrokiem, co stanowi poważną patologię w polskim systemie.

Pomimo tej oceny sytuacji, Kancelaria Prezydenta twardo stoi przy swoim stanowisku odnośnie planowanych zmian. Odrzucono projekt ministra Żurka dotyczący nowelizacji przepisów, uznając go za niewystarczający. Jak przekonywał Bocheński, problem nie tkwi w samej potrzebie reformy, ale w jej szczegółach, które dla Karola Nawrockiego są nie do zaakceptowania. Sprawa tzw. aresztów wydobywczych utknęła więc w martwym punkcie, co potęguje niezadowolenie w społeczeństwie.

W galerii poniżej zobaczysz, jak mieszka Tobiasz Bocheński:

Sonda
Zgadzasz się z Tobiaszem Bocheńskim?
Lubelskie: ESKA Lublin rozdawała żonkile na wiosnę