Tajemnica ślubu Kasi Tusk w końcu ujawniona. Pies siedział za parą młodą

2026-03-22 15:08

Kasia Tusk od lat jest szczęśliwą żoną Stanisława Cudnego i mamą dwóch córek. Ceremonia ślubna córki premiera przez długi czas pozostawała jednak owiana tajemnicą. Prawda o zawarciu małżeństwa wyszła na jaw po latach, a sama premierówna zdradziła ostatecznie, jak wyglądał ten wyjątkowy dzień.

Kasia Tusk

i

Autor: AKPA

Tajemnica ślubu Kasi Tusk wyszła na jaw przy okazji WOŚP

Przez dłuższy czas Kasia Tusk skutecznie ukrywała fakt zawarcia związku małżeńskiego. Ceremonia zaślubin z ukochanym Stanisławem odbyła się z dala od błysku fleszy i medialnego szumu. Opinia publiczna dowiedziała się, że Donald Tusk ma zięcia, dopiero przy okazji finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w 2019 roku. Wtedy to córka premiera postanowiła przekazać na licytację charytatywną swoją kreację ślubną.

"W tym roku postanowiłam wesprzeć WOŚP przekazując na aukcję moją suknię ślubną, czyli rzecz, która ma dla mnie duże znaczenie"

Wyjątkowa suknia ślubna Kasi Tusk to dzieło dwóch projektantek

Podczas przekazywania kreacji na aukcję blogerka zdradziła, że suknia miała już ponad pięć lat, co wskazuje, że ślub odbył się prawdopodobnie w 2014 roku. Zjawiskowa kreacja była efektem współpracy dwóch znanych polskich projektantek. Górną część, do której uszycia wykorzystano francuskie jedwabne koronki, stworzyła Gosia Baczyńska. Z kolei dół kreacji, wykonany z kremowej organzy, zaprojektowała Magdalena Socha-Włodarska z Warsaw Poet. Mimo ujawnienia tych detali, córka szefa rządu nadal chroniła prywatność i nie dzieliła się innymi szczegółami z dnia ślubu. Wyjątek zrobiła tylko raz, w 2021 roku, dołączając do popularnej instagramowej zabawy w udostępnianie archiwalnych zdjęć.

Odpowiadając na prośby obserwatorek, Kasia Tusk opublikowała w sieci fotografię z dnia ślubu. Dzięki temu fani mogli zobaczyć, że uroczystość zorganizowano w plenerze, w niezwykle romantycznej scenerii. Uwagę zwracał brak tradycyjnego welonu u panny młodej, jednak największe zaskoczenie wzbudził inny detal. Na zdjęciu widać było wyraźnie, że tuż za nowożeńcami siedział ukochany pies blogerki – Portos. Obecność czworonożnego przyjaciela na ceremonii zaślubin była niecodziennym widokiem, choć warto zauważyć, że w ostatnich latach udział zwierząt domowych w takich uroczystościach staje się coraz bardziej popularny.

NIŻEJ ZDJĘCIA SUKIEN ŚLUBNYCH CÓREK POLITYKÓW

BĘDZIESZ ZASKOCZONY, JAK CHIŃCZYCY ZAPISUJĄ SŁOWO "KRYZYS"