W połowie 2026 roku w politycznych kuluarach zaczęto głośno spekulować o ewentualnym wejściu Szymona Hołowni do rządu w randze wicepremiera. Według tych nieoficjalnych informacji polityk miałby przejąć resort funduszy i polityki regionalnej z rąk Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, a w grze pojawiała się również opcja objęcia teki ministra kultury. Taki manewr miałby przynieść uspokojenie nastrojów wewnątrz jego partii i skonsolidować koalicję rządzącą. Ostatecznie jednak do żadnych zmian w gabinecie nie doszło. Zamiast tego, w połowie września 48-letni Hołownia objął stery w klubie parlamentarnym Polski 2050, zastępując rezygnującego z tej funkcji Pawła Śliza. Wielu komentatorów uznało ten krok za próbę ratowania słabnącej pozycji i swoistą rozgrzewkę przed walką o ministerialny fotel.
Sondaż dla Szymona Hołowni bez litości. Polacy mówią „nie”
Pytanie o to, czy nowe stanowisko w Sejmie to tylko przystanek przed wejściem do rządu, pozostaje otwarte. Instytut Badań Pollster postanowił sprawdzić, jak na taki scenariusz zapatrują się obywatele, pytając ich bezpośrednio o ewentualne mianowanie Hołowni na stanowisko ministra funduszy i polityki regionalnej. Okazało się, że aż 68 procent badanych jest przeciwnych takiemu rozwiązaniu, co stanowi dla byłego marszałka Sejmu potężny cios wizerunkowy. Zaledwie 32 procent respondentów poparłoby jego nominację do rządu na to konkretne stanowisko, przy czym w zestawieniu nie uwzględniono głosów osób niezdecydowanych. Sondaż został przeprowadzony na grupie ponad tysiąca dorosłych Polaków pod koniec września.