Sawicki kpi z Czarnka. Wskazał, kto naprawdę szykuje się na premiera

Marek Sawicki ostro podsumował pozycję Przemysława Czarnka na scenie politycznej. Podczas programu „Poranny ring” nazwał go zaledwie „zderzakiem”, z którego szybko zrezygnują przed kluczową kampanią. Marszałek senior przedstawił też własną prognozę, kto ma realne szanse na objęcie funkcji szefa przyszłego rządu.

Marek Sawicki
Autor: Super Ring/ Youtube

Wystąpienie Przemysława Czarnka, w którym mówił o rozliczaniu obecnego rządu, spotkało się z bezlitosną oceną. Marek Sawicki z PSL, goszcząc w „Porannym ringu”, wyraził opinię, że były szef resortu edukacji swoim zachowaniem kompromituje tylko i wyłącznie samego siebie.

Marek Sawicki o Przemysławie Czarnku. Nazywa go zderzakiem

Według polityka Stronnictwa zachowanie byłego ministra oświaty jest nieakceptowalne. Marek Sawicki podczas wywiadu ostro odniósł się do postawy swojego politycznego oponenta.

— Powiem szczerze, że pan Czarnek mówi o kompromitacji, ale własnej. Pan Czarnek z każdym swoim wystąpieniem kompromituje się jako profesor codziennie

Następnie marszałek senior zdecydowanie odrzucił narrację, jakoby to Przemysław Czarnek miał w przyszłości stanąć na czele Rady Ministrów, nakreślając zupełnie inną wizję polityczną.

— I powiem, od samego początku mówiłem, nie jest to żaden kandydat na premiera, jest to zderzak, który zostanie bardzo szybko wymieniony, kiedy przyjdzie prawdziwa kampania —

Kto zastąpi Mateusza Morawieckiego? Marek Sawicki stawia na Zbigniewa Boguckiego

Zdaniem prominentnego działacza PSL kluczowe stanowiska w państwie mogą objąć ludzie z bliskiego otoczenia Andrzeja Dudy. Marek Sawicki uważa, że na czele nowego rządu mógłby stanąć Zbigniew Bogucki, natomiast tekę szefa dyplomacji miałby otrzymać Marcin Przydacz.

— Potencjalnymi kandydatami na premiera, gdyby zmienił się układ sił politycznych, nie jest żaden Czarnek, nie jest żaden Morawiecki, jest pan Bogucki, a kandydatem na ministra spraw zagranicznych jest pan Przydacz —

Polityk PSL twierdzi, że to nie Andrzej Duda decyduje. Wskazuje na współpracowników

Marszałek senior wygłosił śmiałą tezę dotyczącą funkcjonowania Pałacu Prezydenckiego. Według niego to Bogucki i Przydacz nadają ton polityce prezydenta, by w ten sposób budować fundamenty pod swoje przyszłe wpływy.

— Cała kampania polityczna ostatniego roku pana prezydenta jest kierowana przez tych dwóch panów i to nie prezydent zarządza swoim pałacem i podejmuje decyzje, to oni przygotowują panu prezydentowi decyzję pod układ przyszłego rządu —

Taka ocena sytuacji oznacza, że rola Przemysława Czarnka ma być czysto taktyczna. Ma on jedynie skupiać na sobie ataki i wywoływać spory, podczas gdy prawdziwe przymiarki do objęcia władzy dokonują się w cieniu, w środowisku obecnej głowy państwa.

Krytyka profesora KUL. Marek Sawicki bez litości dla Przemysława Czarnka

Mimo uwag prowadzącego o podobnym niedoszacowaniu Karola Nawrockiego przed startem kampanii prezydenckiej, Marek Sawicki konsekwentnie twierdził, że język byłego ministra uwłacza godności profesora KUL i świadczy o głębokiej kompromitacji.

— Zbyt często się kompromituje pan profesor i wiele jego wypowiedzi nie przystoi dla profesora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Jeśli ta nienawiść, która płynie z jego wystąpienia, to gloryfikowanie brunatnej Polski będzie dalej kontynuowane, to powiem szczerze, że tak naprawdę senat Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego powinien się tym zająć —

Słowa te podsycają doniesienia o możliwych przetasowaniach personalnych w obozie prawicy. Jeśli diagnoza posła Stronnictwa jest trafna, zarówno Przemysław Czarnek, jak i Mateusz Morawiecki pełnią jedynie funkcję kamuflażu, a prawdziwi pretendenci do władzy kształtują swoje pozycje u boku prezydenta.

Niedyskretnie o Politykach - Krzysztof Bosak

Rolki