Prezydent podpisał ustawę od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych. Nowe regulacje, przeforsowane przez gabinet Donalda Tuska, uderzają w koncerny notujące zdaniem rządu zbyt wysokie marże. Karol Nawrocki złożył podpis pod dokumentem, ale jednocześnie zapowiedział skierowanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego, aby zbadać jej ostateczną zgodność z ustawą zasadniczą.
Złośliwe "dochodzenie" Giertycha. Poszło o kciuk Karola Nawrockiego
Dla niektórych obserwatorów politycznych ważniejsza od obniżek cen na stacjach okazała się jednak prezydencka prezencja. Roman Giertych uważnie prześledził telewizyjne wystąpienie pod kątem wizualnym i wyłapał nietypowy szczegół. Kiedy prezydent gestykulował podczas przemówienia, na jego lewym kciuku widniała plama z atramentu lub tuszu.
Poseł Koalicji Obywatelskiej szybko opublikował w mediach społecznościowych wyniki swojego internetowego dochodzenia. „Podpisał i potem ze złości próbował zamazać, czy co? No bo przecież nie wierzę, aby go wypuścili do orędzia bez sprawdzenia, czy nie jest brudny” – ironizował Giertych. Do uszczypliwego wpisu błyskawicznie odniósł się współpracujący z prezydentem fotograf Mikołaj Bujak.
Czterdziestoosobowy zespół specjalistów od PRu jednogłośnie zdecydował, że zanurzy kciuk Prezydenta w kałamarzu z atramentem, żeby wykluczyć wszelkie domysły o użyciu AI, ale także, żeby wyłowić liderów żenady i króla manipulacji. Pomysł zespołu okazał się skuteczny. P.s. Takie rzeczy zdarzają się ludziom, którzy pracy się nie boją - napisał z przekąsem.