Spis treści
Nowy sondaż partyjny
Pojawiło się nowe badanie preferencji wyborczych Polaków. Choć partia kierowana przez Donalda Tuska odnosi w nim zwycięstwo, lider formacji ma powody do zmartwień. Wyniki pokazują, jak mógłby wyglądać rozkład sił w parlamencie, gdyby obywatele ruszyli do urn w najbliższą niedzielę.
KO prowadzi w zestawieniu
Badanie zrealizowane przez pracownię Opinia24 wskazuje, że Koalicja Obywatelska umacnia się na pierwszym miejscu, gromadząc poparcie na poziomie 31,6 procent. Na drugiej pozycji znajduje się Prawo i Sprawiedliwość, na które chęć oddania głosu deklaruje 21,6 procent ankietowanych. Trzecie miejsce w zestawieniu zajmuje Konfederacja, zrzeszająca zwolenników Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka, uzyskując wynik 12,2 procent.
Ugrupowania w Sejmie i pod progiem
Według wyników sondażu, w ławach sejmowych zasiedliby przedstawiciele jeszcze dwóch innych środowisk. Pierwszym z nich jest Konfederacja Korony Polskiej, kierowana przez Grzegorza Brauna, która cieszy się poparciem 8,2 procent. Drugą formacją, której udaje się pokonać próg wyborczy, jest Lewica, gromadząca 7 procent wskazań.
Dla kilku innych formacji pięcioprocentowy próg wyborczy okazał się niemożliwy do przekroczenia. Do tej grupy należą: Partia Razem z poparciem 3,5 procent, Polskie Stronnictwo Ludowe z wynikiem 2,8 procent oraz Polska 2050, na którą wskazało 2,2 procent respondentów.
Paradoks większości w symulacji mandatów
Zaskakujące wnioski płyną z analizy symulacji podziału mandatów, przygotowanej przez "Gazetę Wyborczą" na bazie sondażu Opinia24. Pomimo faktu, że Koalicja Obywatelska triumfuje w zestawieniu, ewentualny układ sił na Wiejskiej mógłby wyglądać zupełnie nieoczekiwanie. Obecny obóz rządzący, w skład którego wchodzą KO z potencjalnymi 196 miejscami oraz Lewica z 24 posłami, zgromadziłby w sumie 220 mandatów. Do osiągnięcia wymaganej do rządzenia większości, wynoszącej 231 głosów, zabrakłoby im zatem 11 szabel. Taka sytuacja oznacza, że nawet przy zachowaniu obecnego poparcia przez KO i Lewicę, sformowanie stabilnego gabinetu okazałoby się niezwykle skomplikowane lub wręcz nierealne bez znalezienia kolejnych sojuszników.
Tymczasem, hipotetyczny sojusz Prawa i Sprawiedliwości (135 miejsc), Konfederacji (63 miejsca) oraz Konfederacji Korony Polskiej (42 miejsca) dysponowałby łącznie 240 mandatami. Taki obrót spraw zagwarantowałby tej koalicji pewną przewagę w parlamencie, dając wynik o 9 głosów wyższy niż wymagana większość.
Badanie zostało zrealizowane przez firmę Opinia24 na zlecenie "Gazety Wyborczej" w okresie od 27 do 30 kwietnia. Wzięła w nim udział reprezentatywna, losowa grupa 1002 dorosłych mieszkańców Polski. Zastosowano metody badawcze CATI oraz CAWI.