Część osób śledzących losy Przemysława Czarnka zdaje sobie sprawę, że w młodych latach polityk wielokrotnie odwiedzał Włochy. To właśnie w tym kraju natknął się na Katarzynę, z którą później wziął ślub. Ich wspólna opowieść przypomina fabułę filmu romantycznego, ponieważ poznali się podczas pracy we Włoszech. Były minister edukacji zdradził kulisy tej historii w rozmowie z „Super Expressem”.
– Jeździłem do Włoch na wakacje do Milano Marittima i pracowałem tam kilka lat z rzędu. Przez 5 lat pracowałem w hotelu Perez. Tego ostatniego roku przyjechała do sąsiedniego hotelu Ambra właśnie Kasia. Wpadliśmy sobie tam w oko. Trudność polegała na tym, że ja miałam pracę wieczorną, a Kasia przedwieczorną. Wieczorami nie mogliśmy się spotykać, ale to się jakoś nawiązało – mówił.
Przyszła żona od razu zawróciła mu w głowie. - Ona wróciła wcześniej do Polski, a ja byłem do tego stopnia zakochany, że skróciłem dwa tygodnie swój pobyt we Włoszech, co kosztowało mnie 1 mln lirów włoskich, a zatem 2 tys. zł. Ha, ha! To nie jest nadal mało, a w latach 90. to było bardzo dużo. Poświęciłem to, żeby dotrzeć do Polski i dalej kontynuować naszą znajomość – tłumaczył polityk Prawa i Sprawiedliwości.
Przemysław Czarnek mówi płynnie po włosku
Regularne wizyty we Włoszech zaowocowały świetną znajomością tamtejszego języka. Ostatnio Mateusz Wiktorowicz, znany w internecie jako VV Mati, zapytał polityka o języki obce, którymi się posługuje. Przemysław Czarnek natychmiast wymienił włoski oraz angielski. Poproszony o zaprezentowanie próbki swoich umiejętności, Czarnek bez wahania wygłosił kilka zdań po włosku. Trzeba przyznać, że robi to płynnie i z dobrym akcentem.
Użytkownicy sieci szybko skomentowali nagranie. Nawet osoby, które nie pałają sympatią do polityka, z uznaniem odniosły się do jego zdolności lingwistycznych. W komentarzach można przeczytać między innymi:
- „tu ładnie zaimponował”
- „Nawet nawija, nie powiem”
- „Uuuuu zaimponowałeś mi Panie Czarnek”
- „Nie przepadam za Czarnkiem, ale tutaj ładnie poleciał po włosku”
- „O kurczę, ale Pan Czarnek zasuwa po włosku”