- Na terenie warszawskiej Cytadeli zorganizowano coroczną odprawę kadry dowódczej Wojska Polskiego z udziałem najwyższych władz państwowych.
- Karol Nawrocki wskazał na Rosję jako agresora, który dąży do rozbicia jedności NATO i prowadzi wojnę hybrydową.
- Prezydent zakwestionował założenia programu SAFE, pytając o suwerenność wydatków oraz domagając się odtajnienia listy planowanych inwestycji.
W swoim wystąpieniu prezydent przywołał słowa Józefa Mackiewicza: „fikcja sama nie nudzi, wszystko powinno być prawdziwe”. Według polityka, w sferze obronności oznacza to konieczność odrzucenia pozorowania na rzecz konkretnych działań. Karol Nawrocki zaznaczył, że siłę państwa na arenie międzynarodowej można budować wyłącznie w oparciu o rzetelną ocenę sytuacji, bez zakłamywania rzeczywistości.
Tego typu spotkania są stałym elementem kalendarza Sił Zbrojnych RP, służącym podsumowaniu minionych miesięcy i wyznaczeniu celów na przyszłość. Poza jawną częścią uroczystości, harmonogram przewidywał również dyskusje za zamkniętymi drzwiami. Na godzinę 10:00 wyznaczono natomiast konferencję prasową z udziałem szefa MON oraz szefa Sztabu Generalnego WP.
Zagrożenie ze Wschodu
Prezydent wskazał, że Kreml traktuje Polskę oraz Sojusz Północnoatlantycki jako głównych przeciwników w trwającym konflikcie cywilizacyjnym. Rosyjska strategia zakłada podważanie wiarygodności artykułu 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, co ma na celu osłabienie jedności sojuszników. Głowa państwa ostrzegała przed eskalacją działań hybrydowych oraz operacji wpływu, które będą wymierzone w całą wschodnią flankę NATO. Niepokojącym sygnałem jest również zacieśnianie współpracy militarnej i politycznej Moskwy z Pekinem, co tworzy blok antyzachodni.
W ocenie Karola Nawrockiego istnieje realne ryzyko, że sytuacja bezpieczeństwa będzie ewoluować w niekorzystnym kierunku. Należy liczyć się ze scenariuszem otwartej konfrontacji, wynikającym z agresywnej polityki rosyjskiej.
Scenariusze dla Ukrainy
Nawet ewentualna zmiana dynamiki walk za naszą wschodnią granicą nie zwolni Polski z czujności. Prezydent przewiduje serię incydentów poniżej progu wojny, mających testować odporność państwa. Celem tych prowokacji będzie rozbijanie spójności NATO. Szczególnie niebezpieczna byłaby pozorna deeskalacja i zamrożenie konfliktu, co mogłoby doprowadzić do trwałego podziału Europy i usankcjonowania rosyjskich zdobyczy terytorialnych.
„Rosja widzi w Sojuszu Północnoatlantyckim swojego głównego wroga, w toczonej przez nią wojnie cywilizacyjnej z Zachodem. Tak nieprzerwanie postrzega Polskę i całe NATO. Dla osłabienia Sojuszu podejmuje więc działania mające na celu podważanie wiarygodności mechanizmu stosowania artykułu 5. Będzie kontynuować zastraszanie państw całej flanki wschodniej. Towarzyszy temu wysoka skala działań hybrydowych oraz operacji wpływu w całej Europie” – stwierdził prezydent.
W nakreślonym przez prezydenta scenariuszu Moskwa, mimo pozornego osłabienia, pozostaje gotowa do agresji i rewizji granic. Dlatego też kluczowym gwarantem bezpieczeństwa obywateli muszą pozostać silne i dobrze wyposażone Siły Zbrojne RP.
Krystyna Pawłowicz broni Marty Nawrockiej. Sędzia nie przebierała w słowach
Pytania o program SAFE
Osobny fragment wystąpienia poświęcono programowi SAFE. Karol Nawrocki zaapelował o przejrzystość i uczciwą debatę publiczną na ten temat. Jego zdaniem konieczne jest ujawnienie listy 139 projektów, które mają zostać sfinansowane w ramach tego mechanizmu. Prezydent wyraził obawy dotyczące suwerenności w dysponowaniu środkami, wskazując na zasady warunkowości. Podkreślił, że społeczeństwo musi znać rzeczywiste koszty wieloletnich zobowiązań finansowych.
„Tu, panie premierze, państwo ministrowie, drodzy oficerowie, drodzy państwo, tu potrzebna jest chłodna ocena, spokój, uczciwa debata, a nie polityczny zgiełk, którego niestety Polska stała się dzisiaj częścią. To olbrzymi dług, który będzie spłacany przez państwo polskie przez dziesięciolecia. Dlatego Polacy mają prawo wiedzieć, jaki będzie prawdziwy koszt zaciągniętego zobowiązania oraz na jakich warunkach będzie one udzielane” – mówił Karol Nawrocki.
„Zasadne wydają się także wątpliwości ekspertów dotyczące okresu wydatkowania środków do 2030 roku. Rodzi to naturalne pytania o rzeczywistą możliwość rozbudowy linii produkcyjnych polskiego przemysłu zbrojeniowego w tak krótkim czasie przy użyciu tych pożyczek” – dodał.