Policja w domu szefa TV Republika. Prezydent Nawrocki oburzony, minister Kierwiński odpowiada

2026-05-17 12:31

Wejście funkcjonariuszy do mieszkania Tomasza Sakiewicza wywołało polityczne trzęsienie ziemi. Prezydent Karol Nawrocki bije na alarm, ostrzegając przed uderzeniem w wolność prasy. Przedstawiciel rządu kategorycznie odpiera te zarzuty, przekonując, że akcja miała charakter wyłącznie ratunkowy.

Karol Nawrocki na obchodach 100-lecia Gdyni

i

Autor: SE/Gadom
  •  Głowa państwa ostro skrytykowała policyjną akcję w mieszkaniu szefa Telewizji Republika. W ocenie Karola Nawrockiego przekroczono czerwoną linię w kwestii niezależności dziennikarskiej.
  • Wizyta mundurowych u Tomasza Sakiewicza była efektem zawiadomienia o rzekomym niebezpieczeństwie. Szybko wyszło na jaw, że był to fałszywy alarm, prawdopodobnie wywołany z premedytacją.
  • Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego domaga się natychmiastowych informacji od resortu spraw wewnętrznych. Szef MSWiA stanowczo odpiera ataki, tłumacząc, że funkcjonariusze po prostu wykonywali swoje obowiązki w obliczu zagrożenia.
  • Mundurowym udało się już ująć 53-latka. Śledczy podejrzewają, że to właśnie on stoi za serią fikcyjnych zawiadomień, które postawiły służby na równe nogi.

Kulisy akcji służb w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza

Całe zamieszanie miało swój początek w piątek, 15 maja, kiedy to do lokalu zajmowanego przez redaktora naczelnego Telewizji Republika weszli mundurowi. Bezpośrednią przyczyną interwencji było dramatyczne zgłoszenie sugerujące, że czyjeś zdrowie lub życie może być zagrożone. Funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji szybko ustalili jednak, że był to zwykły żart, a informator z pełną świadomością wprowadził ich w błąd. Jeszcze przed końcem dnia w rękach organów ścigania znalazł się 53-letni mężczyzna, którego śledczy łączą z plagą podobnych, zmyślonych alarmów w ostatnim czasie.

Prezydent Nawrocki w obronie szefa Telewizji Republika

Piątkowy incydent błyskawicznie wywołał falę oburzenia na najwyższych szczeblach władzy państwowej. Zdecydowane stanowisko zajął prezydent Karol Nawrocki, który nie krył wzburzenia całą sytuacją i przywołał w tym kontekście ponure skojarzenia z przeszłości. W jego opinii państwo demokratyczne nie może pozwalać na to, aby przedstawiciel mediów odczuwał lęk we własnych czterech kątach.

„Jeżeli dziennikarz w Polsce musi się zastanawiać, czy kolejne fałszywe zgłoszenie nie skończy się wejściem służb do domu, skuwaniem współpracowników i przeszukaniem redakcji - to znaczy, że przekraczana jest bardzo niebezpieczna granica” – napisał prezydent w serwisie X.

Marcin Kierwiński odpowiada BBN. Tłumaczy działania policji

Na zarzuty płynące ze strony szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Bartosza Grodeckiego, błyskawicznie zareagował szef MSWiA. Marcin Kierwiński kategorycznie zaprzeczył, jakoby najście funkcjonariuszy miało jakikolwiek podtekst polityczny. Minister podkreślił, że takie twierdzenia są całkowicie wyssane z palca, a cała afera to jedynie efekt elementarnego braku znajomości standardowych procedur operacyjnych policji.

Najważniejsze numery alarmowe. Czy znasz je na pamięć? Ten QUIZ może kiedyś uratować ci życie
Pytanie 1 z 10
999 – co to za numer?

„Panie ministrze, MSWiA chętnie odpowie na Pana pismo. Teza, którą Pan stawia, jest jednak nieprawdziwa. Policja podejmowała działania w związku z możliwym zagrożeniem życia. Warto czytać komunikaty policji. To doskonała okazja, żeby zrozumieć, że nie wszystko jest polityką...” – odpisał minister Marcin Kierwiński.

Stanowisko szefa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji pokrywa się z oficjalnymi informacjami przekazanymi przez stołecznych mundurowych, którzy pochwalili się ujęciem 53-latka odpowiedzialnego za fałszywe wezwania. Zdaniem przedstawicieli rządu, wizyta w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza wynikała wyłącznie z konieczności ratowania ludzkiego życia, a nie z chęci kneblowania ust niewygodnym publicystom.

AMERICAN DREAM ZIOBRY, ŻUREK GROZI NAWROCKIEMU, MORAWIECKI ZNÓW SIĘ BUNTUJE! | Dudek o Polityce