Minęły dokładnie cztery lata od momentu, gdy wojska rosyjskie rozpoczęły pełnoskalową inwazję na Ukrainę. Z tej okazji Piotr Müller, pełniący w tamtym krytycznym czasie funkcję rzecznika rządu, podzielił się swoimi wspomnieniami na antenie „Porannego Ringu”. Polityk opisał reakcję polskich władz na pierwsze doniesienia o agresji zbrojnej.
– My już od kilku dni mieliśmy podejrzenia, że tego typu działania mogą się rozpocząć, w związku z tym cały rząd działał w trybie stand by. Mnie obudzono w środku nocy, gdy informacje się potwierdziły i wtedy przyjechałem do Kancelarii Premiera, by przygotowywać komunikację. Równoległe odbywało się spotkanie rządowego zespołu ds. bezpieczeństwa, kontaktowaliśmy się też z naszymi sojusznikami w ramach NATO. Bez wątpienia to jeden z najcięższych dni jeśli chodzi o komunikację rządową i funkcjonowanie państwa – mówił w „Porannym Ringu” Super Expressu.
Wspomnienia te wiążą się z dramatycznymi okolicznościami wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie. Głowa państwa opuściła stolicę Ukrainy zaledwie na kilka godzin przed atakiem, w dniu 23 lutego 2022 roku. Pojawia się pytanie, czy polska delegacja była świadoma bezpośredniego zagrożenia życia podczas tego wyjazdu.
Zełenski ostrzega w rocznicę inwazji. "To my powstrzymujemy III wojnę światową"
– Tamten czas był o tyle skomplikowany, że takie informacje cały czas się pojawiały. W związku z tym przez część polityków było to odbierane jako próba zaprzestania kontaktów Zachodu z Ukrainą. Tego nie chcieliśmy. Robiliśmy wszystko, by było bezpiecznie i dla głowy państwa i dla wszystkich innych, którzy pojawiali się na terenie Ukrainy w ostatnich dniach przed wojną – opowiadał były rzecznik rządu.
Walka z dezinformacją
Müller zaznaczył, że machina rządowa nie została zaskoczona, ponieważ schematy awaryjnych komunikatów opracowano ze znacznym wyprzedzeniem. Kluczowym zadaniem było poinformowanie obywateli o ruchach polskiego wojska oraz neutralizacja nieuchronnych prób rosyjskiej dezinformacji. Były rzecznik zwrócił uwagę, że sojusznicy z NATO uważnie obserwowali, jak w sytuacji kryzysowej zachowują się państwa wschodniej flanki.
– To był naprawdę naprawdę trudny czas, ale jeszcze trudniejsze były miesiące i lata. W gruncie rzeczy nadal pozostajemy w bardzo trudnej sytuacji geopolitycznej. Niech te lata, które minęły, nie zmylą nas i nie tworzą wrażenia, że zagrożenie minęło. Uważam, że jest ono równie poważne, jak lata temu – skwitował.
W naszej galerii zobaczysz ślub Piotra Müllera: