Zaskakujące wyznanie prezydenta
Podczas wywiadu w telewizji wPolsce24, Karol Nawrocki opowiadał o działaniach premiera Donalda Tuska. W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat pogrzebu tragicznie zmarłego posła Łukasza Litewki. To właśnie podczas tej uroczystości kamery uwieczniły moment, w którym Nawrocki i Tusk przekazali sobie znak pokoju.
Prezydent podkreślił, że takie gesty wynikają z kultury dyplomacji i dobrej woli, zwłaszcza w tak podniosłych okolicznościach jak msza żałobna. Następnie nawiązał do postaci samego Litewki, określając go mianem wyjątkowego człowieka. Ku zaskoczeniu dziennikarzy, Nawrocki wyjawił również mało znany fakt dotyczący relacji na linii prezydent – zmarły poseł.
"(...) msz pogrzebowej tak zdolnego, tak pięknego człowieka jak Łukasz Litewka, który poświęcał się pracy dla innych i szukał porozumienia. To właśnie był taki poseł, który mimo tego, iż dostawał zakaz kontaktowania się z prezydentem, to jednak szukał porozumień wokół spraw bardzo ważnych dla niego, a ważnych też dla mnie"
Stanowcza riposta Czarzastego
Słowa prezydenta nie umknęły uwadze liderów Lewicy. W piątek, 1 maja, do wypowiedzi Karola Nawrockiego odniósł się Włodzimierz Czarzasty. Poproszony o komentarz, polityk nie przebierał w słowach i wyraził ogromne oburzenie zachowaniem głowy państwa.
"Chciałem powiedzieć panu prezydentowi jedną rzecz. Panie prezydencie, Łukasz Litewka wymaga szacunku. My jako Lewica ten olbrzymi szacunek mamy. Niech pan nie gra śmiercią, mówiąc o tym, co przed śmiercią według pana powiedział panu Łukasz Litewka. To jest po prostu obrzydliwe. Niech pan ma szacunek do tego człowieka i do jego dokonań. Nie będę komentował politycznych słów pana prezydenta i próby "tańczenia na grobie" człowieka, którego my wszyscy cenimy"