Monika Miller po operacji plastycznej. Pokazała efekty "tygrysiego liftingu"

2026-03-04 20:21

Wnuczka byłego premiera Leszka Millera ponownie zaskoczyła swoich obserwatorów. Monika Miller, znana z serialu "Gliniarze" oraz zamiłowania do tatuaży, zaprezentowała w mediach społecznościowych rezultat najnowszego zabiegu. Artystka zdecydowała się na tak zwany lifting tygrysi, który wyraźnie zmienił jej rysy twarzy.

Monika Miller

i

Autor: G
galazka Dariusz/ AKPA
  • Wnuczka byłego premiera zdecydowała się na innowacyjną metodę poprawy urody zwaną liftingiem tygrysim.
  • Celebrytka zaprezentowała w mediach społecznościowych rezultat operacji po całkowitym zagojeniu ran.
  • Aktorka znana z „Gliniarzy” ma już na koncie inne procedury chirurgiczne poprawiające wygląd.

Gwiazda serialu „Gliniarze” nie robi tajemnicy ze swoich wizyt w klinikach medycyny estetycznej i chętnie relacjonuje proces zmian. Ostatnia ingerencja chirurgiczna, określana mianem „tygrysiego liftingu”, wzbudziła spore poruszenie wśród obserwatorów oraz dziennikarzy. Sama zainteresowana wydaje się być zachwycona tym, co widzi w lustrze po wykonanym zabiegu.

Procedura, na którą zdecydowała się wnuczka Leszka Millera, to nowoczesne rozwiązanie mające na celu ujędrnienie oraz odmłodzenie rysów twarzy. Chirurg wykonuje precyzyjne cięcia w okolicach skroni, aby następnie naciągnąć powięzi mięśniowe. Według zapewnień placówki medycznej, skutkiem operacji jest uniesienie brwi oraz poprawa wyglądu środkowej i górnej partii buzi. Cały proces zajmuje lekarzom mniej więcej dwie godziny, a rezultaty mają być długotrwałe. Celebrytka zdradziła w komentarzach, że okres rekonwalescencji trwał u niej około dwóch tygodni.

Opublikowane nagranie nie pozostawia wątpliwości co do skali zmian. Widać wyraźnie, że twarz zyskała nowe kontury, a oczy nabrały zmysłowego, migdałowego kształtu. Efekt podbija profesjonalny makijaż oraz mocniej zarysowane brwi. Obserwatorzy Moniki Miller natychmiast zareagowali na jej nowy wizerunek, nie szczędząc komplementów pod adresem artystki.

„Pięknie to wyszło. Naturalnie, nieprzerysowanie, a wielka różnica. Oko od razu wydaje się większe”; „Te kocie oczy”; „Pięknie wyglądasz”; „Super”; „Cudo” - czytamy w komentarzach.

Poprzednie zabiegi Moniki Miller

Aktorka podpisała zdjęcia po wygojeniu hasłem „nowy rok, nowa twarz” i dodała znacznik sugerujący lifting. Nie jest to debiut celebrytki w świecie chirurgii plastycznej. Jeszcze w 2020 roku Monika Miller przyznała się do powiększenia biustu o dwa rozmiary. Przy tamtej okazji zdradziła też, że jej wygląd bywa problematyczny w sieci, gdyż administratorzy aplikacji randkowych często blokują jej profile, uznając zdjęcia za nieprawdziwe lub zbyt przypominające lalkę.

Monika Miller zaszalała ze stylizacją na ramówce Polsatu. Tylko spójrzcie na te buty! Hit, czy kit?

- Zbanowali mnie już prawie na wszystkich aplikacjach randkowych! Zbanowali mnie, ponieważ dużo osób raportowało moje konto za bycie fałszywką. Support aplikacji powiedział, że w sumie mają to gdzieś... – mówiła wówczas na Instagramie.

Zachęcamy do obejrzenia galerii, która dokumentuje proces wizualnej przemiany wnuczki byłego premiera.

Sonda
Czy obserwujesz na Instagramie Monikę Miller?
Gwiazdy „Na sygnale” w Kielcach! Justyna Sieniawska i Kamil Błoch o premierze w TeTaTeT