- Kapitan polskiej kadry doznał urazu twarzoczaszki, ale w środę pojawił się już w klubie.
- Napastnik Barcelony odbył jednostkę treningową w masce ochronnej.
- Zobacz, jak wygląda sytuacja zdrowotna snajpera i kiedy może wrócić do gry.
Sobotnia rywalizacja ligowa z Villarrealem zakończyła się dla Barcelony wysokim zwycięstwem 4:1 i trafieniem Polaka, ale została okupiona bolesnym urazem. Robert Lewandowski doznał złamania lewego oczodołu, co wyeliminowało go z udziału w rewanżowym meczu Pucharu Króla przeciwko Atletico Madryt. Osłabieni brakiem swojego najlepszego strzelca Katalończycy wygrali co prawda 3:0, ale nie zdołali odrobić strat z pierwszego spotkania (0:4) i odpadli z dalszej rywalizacji.
Wszystko wskazuje jednak na to, że absencja kapitana Biało-Czerwonych nie potrwa długo, a on sam jest zdeterminowany do błyskawicznego powrotu. "Lewy" będzie występował na boisku w specjalnie przygotowanej masce karbonowej. Podobną ochronę stosował już w 2015 roku, grając dla Bayernu Monachium. Wówczas jego kontuzja była znacznie poważniejsza, gdyż obejmowała złamanie szczęki, uszkodzenie przegrody nosowej oraz wstrząśnienie mózgu.
Czy Robert Lewandowski zagra z Athletikiem Bilbao?
W środę polski napastnik wznowił aktywność fizyczną, trenując indywidualnie w nowym zabezpieczeniu na twarzy. Polak ukończył pierwszą sesję z maską, a doniesienia płynące z hiszpańskich mediów napawają optymizmem. Jeżeli w nadchodzących dniach rehabilitacja będzie przebiegać pomyślnie, istnieje duża szansa, że Lewandowski pojawi się na murawie, choćby na krótko, już w najbliższą sobotę podczas wyjazdowego meczu z Athletikiem Bilbao.
Hansi Flick komentuje kontuzję Polaka
Głos w sprawie urazu swojego podopiecznego zabrał również Hansi Flick. Niemiecki szkoleniowiec "Dumy Katalonii" przyznał wprost, że brak tak skutecznego zawodnika przed kluczowym rewanżem z Atletico Madryt był dla drużyny ogromnym osłabieniem.
„Tak już jest i musimy to zaakceptować. To była pechowa sytuacja, bo Robert chciał się odwrócić i uderzył twarzą o ramię rywala. Na szczęście strzelił gola po tej sytuacji. Oczywiście strata takich graczy jak on to zawsze trudna sytuacja” - powiedział Hansi Flick.