- Waldemar Żurek prowadząc samochód złamał prawo.
- Stało się to w trakcie wywiadu, więc wszystko się nagrało.
- Teraz minister zdecydował się ponieść konsekwencje swego czynu.
Chodzi o nagranie wideo opublikowane pod koniec stycznia w jednym z programów internetowych, w trakcie którego podczas rozmowy z dziennikarzem auto prowadził szef Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemar Żurek. Policja badała, czy minister złamał przepisy ruchu drogowego, nie ustępując pieszej pierwszeństwa na przejściu (WIĘCEJ: Waldemar Żurek złorzeczył na piratów drogowych, a sam złamał prawo! Wszystko się nagrało).
W poniedziałek rano małopolska policja poinformowała na platformie X, że policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie ustalili, że w sprawie doszło do popełnienia wykroczenia, a minister Żurek zgodził się zrzec immunitetu i przyjąć mandat karny. Dodano przy tym, że do finalizacji sprawy dotyczącej ministra dojdzie w sobotę.
W rozmowie z PAP Waldemar Żurek potwierdził informację małopolskiej policji. - Nie ma świętych krów. To dotyczy także mnie – podkreślił minister. Jak dodał, błędy popełnia każdy – „ważne, by była refleksja i słowo przepraszam”. - Osoby publiczne powinny w takich sytuacjach dawać przykład zachowania – oznajmił Żurek. Szef MS dodał, że chodzi o immunitet Prokuratora Generalnego. - Nie trzeba się go formalnie zrzekać, gdy przyjmuje się na przykład mandat. A tak mam zamiar zrobić - tłumaczył.
Sprawdź: Znany poseł ruszył z interwencją na komisariat policji. Chodzi o 6-letniego Nachta
Policja informowała wcześniej, że w razie potwierdzenia nieustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu kierowcy grozi mandat karny w wysokości 1500 zł i 15 punktów karnych. Odnosząc się pod koniec stycznia do sprawy, Żurek napisał na platformie X, że zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. - Ostateczna ocena należy jednak do policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności – napisał wówczas.