Zgodnie z wcześniejszymi doniesieniami Mateusz Morawiecki oficjalnie zainaugurował działalność stowarzyszenia "Rozwój Plus". Nowa organizacja stawia sobie za zadanie budowanie płaszczyzny do rozmów o przyszłości gospodarczej i społecznej kraju. Jak zaznaczono, inicjatywa skierowana jest do środowisk patriotycznych, które jednocześnie krytycznie oceniają obecny kształt głównych ugrupowań politycznych, w tym samego Prawa i Sprawiedliwości.
Naszym celem jest tworzenie dodatkowej przestrzeni do dialogu, wymiany doświadczeń oraz inicjowania działań wspierających rozwój społeczny i gospodarczy Polski – przekazał były premier.
W wywiadzie udzielonym portalowi Wirtualna Polska Mateusz Morawiecki wyraził gotowość przyciągnięcia ludzi, którym z różnych względów nie jest po drodze z obecną ofertą prawicy, w tym Konfederacji oraz środowiska Grzegorza Brauna. Wśród członków założycieli nowego ugrupowania znaleźli się znani politycy, tacy jak Waldemar Buda, Janusz Cieszyński, Michał Dworczyk, Robert Gontarz, Marcin Horała, Łukasz Kmita, Anna Kwiecień, Piotr Müller, Monika Pawłowska, Grzegorz Puda, Łukasz Schreiber i Olga Semeniuk-Patkowska.
Utworzenie nowej struktury przez byłego premiera spotkało się z natychmiastową reakcją centrali partii. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek w rozmowie z Polską Agencją Prasową przekazał oficjalne stanowisko kierownictwa.
Przebieg spotkania prezydium Komitetu Politycznego PiS wykazał, że większość władz partii wyraziła zaniepokojenie inicjatywą stowarzyszenia byłego premiera Mateusza Morawieckiego - przekazał rzecznik PiS.
Głos w sprawie funkcjonowania "Rozwoju Plus" zabrał także Paweł Jabłoński. Poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz były wiceszef dyplomacji pojawił się w programie "Poranny Ring". Polityk przekonywał, że członkowie nowo powstałej formacji należą do szerokiego obozu centroprawicowego, a ich działalność ma na celu wyłącznie wzmocnienie dotychczasowego poparcia.
To nie jest ruch alternatywny wobec PiS, gdyby tak było nie byłoby to niewłaściwie. Ci posłowie, ale nie tylko posłowie, bo stowarzyszenie jest otwarte na inne osoby, chcą budować najsilniejszą centroprawicową opozycję do fatalnego rządu Tuska. Jesteśmy w ramach PiS. Każdy ma swój pogląd na to, jak skutecznie działać w polityce - podkreślił poseł.
Według Jabłońskiego eliminowanie z otoczenia osób o odmiennych poglądach wyłącznie dla zaspokojenia własnych ambicji to poważny błąd, jednak ta zasada nie odnosi się do najnowszego projektu Mateusza Morawieckiego. Parlamentarzysta zauważył, że warunkiem odbudowy zaufania społecznego jest skuteczne łączenie różnorodnych nurtów politycznych.
Z każdym, kto się nie zgadza ze mną staram się rozmawiać. Na tym polega normalna polityka - dodał.
Dopytywany o ostateczny cel powołania stowarzyszenia, poseł jednoznacznie wyjaśnił jego główne założenia.
To nie ma być alternatywa czy wychodzenie z partii. Jeśli chcemy być silną opozycją to musimy mieć możliwość dotarcia do różnych grup wyborców, innymi sposobami komunikacji - podkreślił Paweł Jabłoński.