Spis treści
- Mateusz Morawiecki o obecności Polski w Unii Europejskiej i listach wyborczych
- Dlaczego Mateusz Morawiecki odszedł z PiS? Polityk wskazuje na Solidarną Polskę
- Mateusz Morawiecki odpowiada Karolowi Karskiemu w sprawie subwencji i Polexitu
- Stowarzyszenie Rozwój Plus a Polexit. Mateusz Morawiecki o wspólnej liście z PiS
Podczas piątkowego (30 października) wywiadu w Radiu ZET Mateusz Morawiecki skomentował obecny układ sił na prawicy po oddzieleniu się jego frakcji od Prawa i Sprawiedliwości. Były szef rządu ujawnił, że od momentu politycznego rozstania ani razu nie rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim. Wyraził również wyraźny niepokój związany z kursem, jaki obrało jego dotychczasowe ugrupowanie.
„Nie, nie zdarzyło się ani razu i widzę, że tam w PiSie zachodzą takie właśnie zjawiska coraz to dalej posuniętej sufpolizacji, czyli przejęcia tej partii przez Solidarną Polskę. Dla mnie to zaskoczył, to zaskoczył pan Jarosław Kaczyński, mówiący o tym, jak wyjść z Unii Europejskiej” – mówił Morawiecki w Radiu ZET.
Mateusz Morawiecki o obecności Polski w Unii Europejskiej i listach wyborczych
Były premier stanowczo podkreślił konieczność pozostania Polski we wspólnocie europejskiej i zadeklarował, że na listach wyborczych jego formacji zabraknie miejsca dla zwolenników Polexitu.
„Polska Prawica musi mieć reprezentację, mocną reprezentację ludzi, którzy wiedzą, że nasz interes jest właśnie w Unii Europejskiej, tylko trzeba twardo tam potrafić negocjować, trzeba w Unii Europejskiej budować koalicję, a nie obrażać się na ludzi, na państwa, odwracać się tyłem, ściągać buta Chruszczowa i walić w pulpit i na tym polega skuteczna dyplomacja, skuteczna polityka” – przekonywał.
Dlaczego Mateusz Morawiecki odszedł z PiS? Polityk wskazuje na Solidarną Polskę
Wyjątkowo ostre komentarze pojawiły się w momencie, gdy dziennikarz przywołał słowa Daniela Obajtka namawiającego Morawieckiego do powrotu w szeregi PiS. Były szef rządu kategorycznie wykluczył scenariusz ponownego dołączenia do dawnej partii.
„Szkoda, szkoda w ogóle zawracać sobie tym głową. Tak jak powiedziałem, idziemy samodzielnie i teraz właśnie bardzo wyraźnie widać, właśnie teraz, panie redaktorze, dlaczego zostaliśmy wypchnięci?” – stwierdził.
Zaraz potem wyjaśnił, kto w jego ocenie odpowiada za ten polityczny rozłam i jakie przyświecały mu intencje. „Solidarnej Polsce chodziło o to, żeby oni rozmawiali o Polexicie. Po prostu chodziło o to, żeby doprowadzić do jeszcze większego rozpalenia, do czerwoności tego żelaza nienawiści pomiędzy partiami, a ja chcę się zajmować miejscami pracy, szpitalami, tym co jest dla ludzi najważniejsze, gospodarką, deficytem budżetowym” – mówił Morawiecki.
Stanowi to jeden z najcięższych zarzutów skierowanych w stronę byłego koalicjanta. Zdaniem byłego szefa rządu politycy Solidarnej Polski celowo podsycają spór dotyczący obecności Polski w Unii Europejskiej, natomiast on sam zamierza skupić się na sprawach społecznych oraz kondycji gospodarki.
Mateusz Morawiecki odpowiada Karolowi Karskiemu w sprawie subwencji i Polexitu
W trakcie programu poruszono także temat Karola Karskiego. Dziennikarz zacytował jego słowa z anteny TVN24, gdzie polityk ten insynuował, że celem Morawieckiego jest wyłącznie zdobycie subwencji budżetowej dla własnej partii, a nie realna walka o mandaty poselskie.
Były szef rządu zareagował na te sugestie z wyraźną ironią i pokusił się o nieoczekiwane wyrazy wdzięczności. „Karol jest znanym żartownisiem. Niedawno powiedział, że PiS będzie miał 35% i odbije do góry jak spławik po wypchnięciu, po wyrzuceniu Rozwoju Plus” – przypomniał.
„Ja muszę tylko podziękować Karolowi, że taką politykę prowadził cały czas z Solidarną Polską i udało im się nas wypchnąć, ponieważ dzisiaj oddychamy pełną piersią. Dzisiaj jesteśmy rzeczywiście formacją, która samodzielnie buduje swoją politykę. I mogę powiedzieć, coraz więcej nas różni z Karolem Karskim i z jego kolegami z Solidarnej Polski” – stwierdził Morawiecki w Radiu ZET.
Polityk zaznaczył również, że jego ugrupowanie stanowi przeciwwagę dla środowisk rozważających wyprowadzenie kraju ze struktur unijnych. „Między innymi właśnie jesteśmy zaporą przed Polexitem, a oni bawią się tutaj, widzę, igrają z ogniem i prowadzą tego typu dywagacje, które są bardzo groźne dla polskiej racji stanu” – ostrzegł.
Stowarzyszenie Rozwój Plus a Polexit. Mateusz Morawiecki o wspólnej liście z PiS
Były premier dopuścił wprawdzie scenariusz zawiązania w przyszłości koalicji rządowej z Prawem i Sprawiedliwością, jednak zastrzegł, że w takim układzie jego formacja blokowałaby wszelkie inicjatywy zmierzające do opuszczenia Unii Europejskiej.
„Mogę właśnie być najlepszą zaporą dla Polexitu, ponieważ właśnie tutaj u pana taką deklarację bardzo mocną przedstawiam” – zapewnił. Dopytywany o to, czy faktycznie powstrzymałby kroki mające na celu wyprowadzenie Polski ze wspólnoty, odparł krótko: „Oczywiście, że tak”. W tym samym czasie stanowczo wykluczył opcję wspólnego startu wyborczego z list Prawa i Sprawiedliwości.
„Nie, nie dopuszczam takiego scenariusza. Jesteśmy odrębną formacją polityczną już dzisiaj i właśnie teraz, panie redaktorze, proszę sobie wyobrazić, że ja muszę się tłumaczyć właśnie teraz z wypowiedzi dotyczących Polexitu” – mówił.
Polityk argumentował również, że już samo wywoływanie dyskusji na temat Polexitu niesie ze sobą groźne skutki na scenie politycznej.
– Powinniśmy przypatrzeć się jak zmienia się sytuacja w państwie, które wychodzi z Unii Europejskiej, a jest dużo silniejsze od nas i dlatego uważam, że nawet rozmowa o Polexicie jest w tym momencie dawaniem paliwa Braunowi, dawaniem paliwa sfanatyzowanej części prawicy, a to jest z kolei woda na młyn dla Donalda Tuska – ocenił.
Podsumowując wywiad i odpowiadając na bezpośrednie pytanie prowadzącego o to, czy funkcjonowanie poza strukturami PiS jest lepsze, Mateusz Morawiecki odparł zwięźle: „Tak”.