Historyczny wyczyn Boozera w lidze NBA
Cameron Boozer zapisał się w historii podczas wyjazdowego meczu, w którym Memphis Grizzlies pewnie pokonali Portland Trail Blazers 124:103. Młody koszykarz zanotował 18 punktów, 12 zbiórek i 12 asyst. Mając 19 lat i 103 dni, stał się drugim najmłodszym zawodnikiem z triple-double w lidze, ustępując tylko Joshowi Giddeyowi.
Zespół z Memphis pozostaje niepokonany z bilansem pięciu zwycięstw w bieżących rozgrywkach. Aż siedmiu innych graczy Grizzlies zdobyło dwucyfrową liczbę punktów, w tym rezerwowy Isaiah Stewart z dorobkiem 18 oczek. W ekipie gospodarzy wyróżniał się Deni Avdija, który zakończył spotkanie z 24 punktami, dziewięcioma zbiórkami i siedmioma asystami.
- To fajna sprawa – skomentował Boozer. - Zamierzam po prostu utrzymać to tempo. Sezon dopiero się zaczął, przed nami wciąż 77 meczów - dodał.
Pierwsze zwycięstwo koszykarzy z Nowego Orleanu
Oprócz drużyny z Memphis, status niepokonanej ekipy utrzymują Houston Rockets, którzy również legitymują się bilansem 5-0. Tymczasem New Orleans Pelicans odnieśli pierwszą wygraną w sezonie, pokonując Sacramento Kings 132:120. Liderem zwycięzców był Jeremiah Fears, który zgromadził 22 punkty, 13 asyst i osiem zbiórek. Dla Kings była to piąta przegrana z rzędu, pomimo wybitnego występu debiutanta Dariusa Acuffa Jr. (34 punkty i 14 asyst).
W innym wyrównanym spotkaniu Atlanta Hawks pokonali przed własną publicznością Cleveland Cavaliers 114:111, notując pierwszą domową wygraną w sezonie 2026/2027. Kluczowa dla losów meczu okazała się trzecia kwarta, w której gospodarze rzucili 43 punkty. Świetne zawody rozegrał Onyeka Okongwu (29 punktów i 12 zbiórek). W końcówce Donovan Mitchell z Cavaliers dwukrotnie spudłował rzuty za trzy punkty, które mogły dać jego drużynie dogrywkę.
- Nie zaczęliśmy najlepiej, ale jedno jest pewne – sytuacja zaczyna się zmieniać na lepsze – powiedział 20-letni rozgrywający, odnosząc się do trudnego początku rozgrywek, w których Pelicans przegrali cztery pierwsze spotkania.