Karol Nawrocki i jego praca w Grand Hotelu. Tak Marta Nawrocka odpierała zarzuty wobec męża

Temat dawnego zatrudnienia Karola Nawrockiego w sopockim Hotelu Grand znów budzi emocje. Przyszły prezydent pracował w tym miejscu wiele lat temu jako młody chłopak. Wątek powrócił za sprawą procesu wytoczonego przez Nawrockiego wydawcy Onetu, podczas którego zeznania złożyła dawna współpracowniczka prezydenta z tego obiektu.

Karol Nawrocki z żoną Martą na lotnisku. O kulisach procesu ws. Grand Hotelu przeczytasz na Eska.
Autor: Alicja Stefaniuk/ Materiały prasowe KPRP Lipiec 2026

Sprawa ma swój ciąg dalszy na sali rozpraw, gdzie we wtorek, 27 października, w charakterze świadka wystąpiła Natasza Geldon. Kobieta złożyła zeznania przed Sądem Okręgowym w Warszawie podczas procesu cywilnego, w którym Karol Nawrocki pozwał wydawcę Onetu za publikację opisującą kulisy jego dawnego zatrudnienia w Grand Hotelu.

Świadek zrelacjonowała przed sądem zdarzenie, które zauważyła w trakcie swojego dyżuru na recepcji. Z jej opisu wynika, że Karol Nawrocki pojawił się w budynku razem z pewną kobietą i mężczyzną. Takie zachowanie współpracownika wydało jej się nietypowe, gdyż standardowe obowiązki ochroniarzy nie obejmowały odprowadzania gości hotelowych. Zeznała, że postanowiła później zapytać Nawrockiego o całe to zajście. „Karol tylko odpowiedział, że można sobie dorobić, wprowadzając dziewczyny do gości, i jeśli miałabym ochotę, też mogłabym się przyłączyć” – mówiła przed sądem.

Marta Nawrocka o pracy Karola Nawrockiego w Grand Hotelu

Toczący się proces sądowy sprawił, że na nowo odżył temat zatrudnienia Nawrockiego w sopockim Grand Hotelu, który wywoływał duże emocje już w ubiegłym roku podczas trwania kampanii wyborczej. W tamtym okresie głos w tej sprawie zabrała Marta Nawrocka. Dziennikarze telewizji wPolsce24 zapytali wówczas przyszłą pierwszą damę o zamieszanie, jakie narosło wokół jej bliskich.

„Myślę, że chcą złamać naszą rodzinę, a to im na pewno się nie uda. Znamy siebie, znamy się jako małżonkowie, jako rodzina i wiemy bardzo dobrze kim jesteśmy, jakie wartości wyznajemy i nie damy się złamać” – mówiła. W trakcie tej samej rozmowy Marta Nawrocka odniosła się do przeszłości męża i otwarcie przyznała.

Tak znaliśmy się w tym czasie, gdy Karol pracował w Grand Hotelu. I nie przypominam sobie ani żadnych panienek... wiadomo, że to jest gra operacyjna w kampanii. Wiedzieliśmy, że w kampania będzie brudna, będą manipulacje, kłamstwa, oszczerstwa w stosunku do naszej rodziny. Nie boimy się, nie damy się złamać. Kampania jest nierówna, jeśli cały aparat państwa jest skierowany przeciwko jednemu kandydatowi, to chyba się go boją.
 

ROLKI