Mateusz Morawiecki przerywa milczenie. Wydał pilne oświadczenie w sieci

Mateusz Morawiecki udostępnił we wtorek (21 lipca) nagranie z oświadczeniem w swoich mediach społecznościowych. Były premier zapowiedział, że pozostaje w strukturach PiS i zamierza nadal działać w obozie prawicowym. Zaznaczył, że zależy mu na zjednoczeniu, mimo różnic w poglądach między poszczególnymi członkami formacji.

Mateusz Morawiecki przemawia do mikrofonu na tle biało-czerwonych flag. O jego oświadczeniu przeczytasz w Eska.
Autor: Gadomski Marcin Mateusz Morawiecki

Morawiecki przypomina o sukcesach rządu PiS

Były prezes Rady Ministrów udostępnił swoje wystąpienie na platformie X. W materiale wideo Mateusz Morawiecki przypomniał, że lata sprawowania władzy przez Prawo i Sprawiedliwość pozwoliły stworzyć silne i szybko rozwijające się na tle Europy państwo. Jak zaznaczył, ten sukces to wynik zaangażowania wielu osób, w tym rządu Beaty Szydło, jego własnego gabinetu oraz prezesa Jarosława Kaczyńskiego, a także pracy ekspertów i samorządowców.

Według byłego premiera zróżnicowanie wewnątrz partii jest zjawiskiem naturalnym. Zwrócił uwagę na to, że ugrupowanie stoi obecnie na rozdrożu – może skupić się na dotychczasowym elektoracie tracąc wpływy, albo podjąć próbę odbudowania szerokiego obozu centroprawicowego.

Możemy docierać do różnych grup wyborców - jedni mogą skuteczniej walczyć o wyborców prawej flanki, inni mogą skutecznie rozmawiać z przedsiębiorcami, z pracownikami, z młodymi, z samorządowcami, z NGO-sami czy z mieszkańcami wielkich miast. Nasi konkurenci potrafią działać różnymi skrzydłami - my również nie powinniśmy bać się różnorodności. Różne skrzydła, ale jeden wielki obóz patriotyczny - podkreślił.

Co dalej ze stowarzyszeniami polityków PiS?

Mateusz Morawiecki wyjaśnił cel powołania swojego stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Z jego słów wynika, że inicjatywa miała służyć ochronie osiągnięć ugrupowania i poszerzaniu zaplecza prawicy. Polityk wskazał również na główny cel, jakim w jego ocenie jest odsunięcie od władzy obecnego rządu pod kierownictwem Donalda Tuska.

CZYTAJ: Piotr Müller szczerze o zawirowaniach w PiS. Gorzkie słowa pod adresem jednego z polityków

W swoim wystąpieniu były premier zwrócił się do partyjnych kolegów, podkreślając konieczność rozróżnienia zdrowej konkurencji od wewnętrznych konfliktów.

My także musimy to umieć. Prawo i Sprawiedliwość nie jest własnością żadnej grupy ani żadnej frakcji. (...) Nie możemy być partią hermetyczną i wsobną - bądźmy wielkim obozem polskich spraw. Bądźmy wielkim obozem, który połączy prawicę, centroprawicę i nurt solidarnościowy, odzyska większość i odsunie tę leniwą i gnuśną koalicję od władzy i ponownie uruchomi mechanizmy rozwoju dumnej Polski. Jestem w Prawie i Sprawiedliwości. Chcę być w tej naszej drużynie i w naszym obozie patriotycznym. Tutaj jest moje miejsce - podkreślił były szef rządu.

Sytuacja ma związek z niedawną uchwałą władz Prawa i Sprawiedliwości. W ubiegłym tygodniu wydano dokument, w którym pod groźbą usunięcia z partii, zobowiązano członków do rezygnacji z udziału w wewnętrznych stowarzyszeniach o charakterze politycznym. Dotyczy to między innymi organizacji „Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego oraz „Po pierwsze Polska” Jacka Sasina. Zgodnie z decyzją kierownictwa, na dostosowanie się do nowych zasad politycy mają czas do czwartku, 23 lipca. Jacek Sasin już poinformował o zakończeniu działalności swojego projektu.

PIS IDZIE NA DNO! KACZYŃSKI BĘDZIE MUSIAŁ SIĘ PODAĆ DO DYMISJI?! | Miziołek & Olczyk