Leszek Miller nie gryzie się w język po słowach Natalii Panczenko. Były premier wspomniał o Wołyniu

2026-08-10 16:47

Leszek Miller stanowczo skomentował wystąpienie Natalii Panczenko, w którym aktywistka stwierdziła, że „nie odda swojej Polski”. Były szef rządu odpowiedział, odwołując się do ofiar zbrodni wołyńskiej, pisząc, że jego Polska znajduje się na polach i w lasach Wołynia. Wpis natychmiast zyskał popularność w internecie.

Były premier Leszek Miller oraz zapłakana Natalia Panczenko w ukraińskiej fladze. O ich sporze przeczytasz na Eska.
Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express; Adam Burakowski/ East News
  • Natalia Panczenko, działaczka z polskim obywatelstwem, podczas demonstracji oświadczyła: „Nie oddam mojej Polski”, co spotkało się z głośnym echem.
  • Leszek Miller nie przebierał w słowach, stanowczo odpisując i domagając się „zwrotu kości pomordowanych” w czasie rzezi wołyńskiej.
  • Przypominamy kulisy tego konfliktu, który po raz kolejny rozgrzał dyskusję na temat relacji polsko-ukraińskich oraz bolesnej przeszłości.

Wystąpienie Natalii Panczenko wywołało burzę. Aktywistka mówi o "swojej Polsce"

Przemówienie Natalii Panczenko na manifestacji w Warszawie odbiło się szerokim echem. Działaczka i prezeska fundacji Stand with Ukraine zabrała głos w trakcie niedzielnego wydarzenia pod hasłem „Nie bądź obojętny”.

Protesty zorganizowano 9 sierpnia w ponad 20 miejscowościach w Polsce. Działacze z Komitetu Obrony Demokracji tłumaczyli, że ich intencją jest wyrażenie sprzeciwu wobec agresji, ksenofobii i nienawiści, która dotyka między innymi Ukraińców przebywających w naszym kraju. W stolicy do mikrofonu podeszła zapowiedziana wcześniej Panczenko.

Szczególną uwagę przykuł ten fragment jej przemówienia, w którym odnosiła się do Polski.

– Nie oddam mojej Polski...moja Polska jest tutaj... – mówiła Panczenko w nagraniu udostępnianym później w mediach społecznościowych.

W dalszej części swojego wystąpienia aktywistka zaznaczyła, że dla niej Polskę tworzą także ona sama, jej sąsiedzi i współpracownicy. W trakcie jej przemowy nie zabrakło również odwołań do solidarności, godności i wzajemnego szacunku.

Natalia Panczenko od wielu lat przebywa w Polsce i posiada nasze obywatelstwo. Stoi na czele fundacji Stand with Ukraine i uchodzi za jedną z najbardziej znanych reprezentantek mniejszości ukraińskiej nad Wisłą.

Leszek Miller reaguje na słowa Natalii Panczenko. Były premier nawiązuje do Wołynia

Wideo z wystąpieniem Panczenko dotarło również do Leszka Millera. Były prezes Rady Ministrów udostępnił post jednego z internautów na platformie X i bez pardonu odpowiedział działaczce.

– To nigdy nie będzie twoja Polska. Moja Polska leży na polach i w lasach Wołynia. Idź, poszukaj i zwróć nam kości pomordowanych. – napisał Miller.

Komentarz ten jest jasnym odniesieniem do rzezi wołyńskiej oraz wciąż wywołującego ogromne emocje tematu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar tej zbrodni.

Sam Leszek Miller od dłuższego czasu bardzo wyraźnie podkreśla tę sprawę, komentując stosunki polsko-ukraińskie. W 2024 roku polityk twierdził chociażby, że nierozliczona kwestia Wołynia jest jedną z przeszkód na drodze Ukrainy do członkostwa w Unii Europejskiej.

Leszek Miller i Natalia Panczenko nie szczędzą sobie ostrych słów

To nie jest pierwsza sytuacja, w której były szef rządu ostro reaguje na działania aktywistki. W lutym 2025 roku, po wybuchu kontrowersji wokół jej słów o napięciach na linii Polacy-Ukraińcy, Miller sugerował wręcz, że Panczenko powinna zostać wezwana na przesłuchanie przez ABW, a następnie wydalona z kraju. Działaczka broniła się później, twierdząc, że jej wypowiedź została wyrwana z dłuższego kontekstu.

Kilka miesięcy później to ona nie pozostała mu dłużna. W wywiadzie dla portalu Onet oświadczyła, że śledzi jego publiczne wystąpienia i uważa je za „bardzo antyukraińskie, żeby nie powiedzieć, że prorosyjskie”. Leszek Miller z kolei nieustannie przypomina o konieczności rozwiązania problemu Wołynia, przeprowadzenia ekshumacji i dbania o polskie interesy w kontaktach z władzami w Kijowie.

Obecnie spór między nimi nabrał nowej dynamiki. Tym razem zaledwie kilka słów wystarczyło, aby na nowo rozpalić gorącą debatę dotyczącą relacji polsko-ukraińskich oraz upamiętnienia ofiar zbrodni na Wołyniu.

Polityka SE Google News
Polacy mają dość Ukraińców? Panczenko: Grożą mi śmiercią
Sonda
Jak oceniasz słowa Leszka Millera skierowane do Natalii Panczenko?