Ktoś ingerował w wybory na przewodniczącego Polski 2050? Partia zwróci się do ABW

2026-01-13 17:25

We wtorek, 13 stycznia skarbnik Polski 2050 Łukasz Osmalak poinformował, że partia zwróci się do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w sprawie unieważnionej drugiej tury wyborów na przewodniczącego ugrupowania. - Jesteśmy przekonani, że ingerował ktoś z zewnątrz - dodał.

Polska 2050

i

Autor: MAREK ZIELINSKI / SUPER EXPRESS

Polska 2050 zwróci się do ABW ws. partyjnych wyborów

Głosowanie w drugiej turze wyborów na przewodniczącego Polski 2050, które odbywało się w poniedziałek, zostało unieważnione - jak podano - z powodu problemów technicznych. Jak poinformował PAP Łukasz Osmalak, partia zdecydowała o zwróceniu się w tej sprawie do ABW. - Wszystko wskazuje na to, że mamy, nie wiadomo skąd, oddanych ponad 26 tysięcy nieuprawnionych głosów. Chcemy, żeby zostało to zbadane - podkreślił. - Jesteśmy przekonani, że ktoś z zewnątrz zaingerował, natomiast nie mamy pojęcia kto, w jaki sposób i dlaczego - dodał.

Wiceminister cyfryzacji, poseł Polski 2050 Michał Gramatyka poinformował natomiast na platformie X, że zarząd partii zdecydował także o zgłoszeniu tej sprawy do Prokuratury Krajowej. "Z posiadanych dokumentów wynika, że partia poprawnie przygotowała wybory - do ingerencji w system doszło podczas głosowania" - podkreślił.

W wydanym we wtorek po południu oświadczeniu zarządu Polski 2050 podkreślono brak zastrzeżeń do działań Krajowej Komisji Wyborczej. Jak zaznaczono, zadziałała ona w sposób modelowy: "szybko, odpowiedzialnie i zgodnie z procedurami, podejmując niezwłocznie decyzję o przerwaniu głosowania i unieważnieniu drugiej tury wyborów bez odczytu wyników".

Jak poinformowano, przewodniczący ugrupowania Szymon Hołownia podjął decyzję o zwołaniu Rady Krajowej na 16 stycznia, co jest najszybszym możliwym terminem statutowym. "Rada Krajowa podejmie decyzję, w jaki sposób proces wyborczy będzie prowadzony dalej: z jednej strony możliwie szybko, z drugiej w sposób w pełni bezpieczny dla organizacji i jej członków. Bezpieczeństwo i wiarygodność procesu są dla nas absolutnym priorytetem" - podkreślono. "Polska 2050 Szymona Hołowni pozostaje wierna zasadom transparentności, odpowiedzialności i ochrony demokratycznych standardów - zarówno w państwie, jak i we własnych strukturach" - czytamy w oświadczeniu zarządu krajowego partii.

Wybory skończą się powrotem Szymona Hołowni?

Przypomnijmy, że w drugiej turze wewnętrznych wyborów ponad 800 uprawnionych członków wybierało nową liderkę partii Polska 2050 - o stanowisko ubiegały się ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oraz szefowa resortu klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. W sobotnim głosowaniu w ramach I tury poparło je odpowiednio 277 i 131 członków partii.

Dotychczasowy przewodniczący Szymon Hołownia, pytany przez dziennikarzy we wtorek o unieważnienie drugiej tury wyborów, powiedział, że "to, co się wydarzyło, jest w tej chwili przedmiotem wnikliwego sprawdzenia". - Wszystko wskazuje na to, że doszło do zewnętrznej próby zakłócenia naszego procesu wyborczego - stwierdził. Poinformował, że partia posługiwała się tym samym narzędziem do głosowania, jakiego używa od trzech lat w wyborach na wszystkich szczeblach. W systemie miano odnotować ponad 20 tys. prób oddania głosu. - W tej chwili firma, która jest dostawcą tego rozwiązania, sprawdza, jak to się stało, kto za tym stoi - dodał.

Hołownia negatywnie ocenił skutki poniedziałkowego zdarzenia. - Kampania zamiast zbudować nasze ugrupowanie, poważnie je osłabiła - stwierdził. Powiedział też o liście, który napisał do członków partii, w którym opisał m.in. dwa możliwe scenariusze, tj. powtórzenie drugiej tury głosowania albo powtórzenie całych wyborów. - O tym zadecyduje Rada Krajowa, która scenariusz wybrać, bo jest najwyższą władzą w partii - podkreślił Hołownia. - Trzeba [...] wybrać przywództwo i jechać do przodu - podkreślił.

Hołownia został zapytany m.in. o to, czy w razie nowych wyborów wziąłby w nich udział. - Nie wiem, nie podjąłem jeszcze tej decyzji - odpowiedział. Dopytywany wciąż przez dziennikarzy o tę kwestię, stwierdził, że najpierw decyzję musi podjąć zwołana na piątek Rada Krajowa. - Jeżeli się okaże, że to będzie rozwiązanie, które ma pomóc Polsce 2050, to ja się od żadnego rozwiązania uchylał nie będę. Natomiast dzisiaj myślę przede wszystkim o tym, jak zapewnić demokratyczny przebieg wyborów i niekwestionowane przywództwo w tej partii - zaznaczył. - Jeżeli partia będzie chciała, to jestem gotowy rozmawiać o wszystkim. Ale to partia musi chcieć, nie ja - dodał dopytywany o ewentualne kandydowanie.

Hołownia powiedział, że w jego ocenie wybory powinny zostać jak najszybciej rozstrzygnięte. - Powinniśmy już w tej chwili myśleć o zupełnie czymś innym, a nie dawać państwu pożywkę do tego, żeby się zajmować naszym życiem wewnętrznym - powiedział. Zaznaczył, że Polsce są obecnie potrzebne "stabilne partie w stabilnej koalicji". - Musimy przywrócić "pływalność" Polsce 2050 jak najszybciej - mówił.

HOŁOWNIA PRZESŁUCHIWANY, WOJNA KACZYŃSKIEGO Z MENTZENEM I REFORMY ŻURKA | Dudek o Polityce
Express Biedrzyckiej
"Hołownia OBRAZIŁ się na polską politykę". Karolina Opolska i Roch Kowalski. EXPRESS BIEDRZYCKIEJ