Spis treści
- Zarządca lotnisk odebrał parlamentarzystom możliwość bezkosztowego korzystania z priorytetowej ścieżki bezpieczeństwa, która dotychczas przysługiwała im na podstawie dokumentu dyplomatycznego.
- W reakcji na te zmiany Kancelaria Senatu rozpoczęła rozmowy z biurem podróży, aby komercyjna wersja usługi była po prostu doliczana do ceny biletów lotniczych, co obciąży budżet państwa.
- Taki krok wywołuje oburzenie nawet wśród niektórych polityków wyższej izby parlamentu, którzy wprost określają finansowanie z publicznych środków takich luksusów mianem niepotrzebnego wydatku i skandalu.
PPL kończy z bezpłatną szybką odprawą dla senatorów
Jeszcze do niedawna zagraniczne wyjazdy członków Senatu wiązały się z ogromnym komfortem, ponieważ politycy nie musieli stać w długich kolejkach do bramek. Wystarczyło jedynie pokazać paszport dyplomatyczny, aby uzyskać natychmiastowy dostęp do strefy o podwyższonym standardzie i ominąć tłum pasażerów. Sytuacja ta uległa jednak zmianie. Wewnętrzna notatka sporządzona 20 maja 2026 roku przez Biuro Współpracy Międzynarodowej Kancelarii Senatu potwierdza, że państwowa spółka zarządzająca warszawskim portem lotniczym zablokowała ten darmowy przywilej.
„Do niedawna przedsiębiorstwo Polskie Porty Lotnicze S.A. (PPL) zarządzające Lotniskiem Chopina w Warszawie umożliwiało przejście tzw. Fast Trackiem za okazaniem paszportu dyplomatycznego. Z informacji uzyskanych w PPL wynika, iż obecnie przejście tzw. Fast Trackiem na podstawie paszportu dyplomatycznego nie jest możliwe”
Taka decyzja portu lotniczego z pewnością zaskoczyła wielu polityków przyzwyczajonych do wygód. Usługa Fast Track to wydzielone przejście, które gwarantuje błyskawiczną kontrolę bezpieczeństwa i pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu. Standardowo z takiego rozwiązania korzystają osoby podróżujące klasą biznes, właściciele specjalnych kart programów lojalnościowych, opiekunowie z niemowlakami lub pasażerowie, którzy zdecydowali się wykupić tę opcję prywatnie. Na Lotnisku Chopina w Warszawie koszt jednorazowego skorzystania z tej ścieżki wynosi kilkadziesiąt złotych.
Urzędnicy z Kancelarii Senatu nie zamierzali jednak pogodzić się z utratą udogodnień i szybkim krokiem przeszli do działania. Zamiast zrezygnować z luksusu, postanowiono po prostu sfinansować go ze środków publicznych.
Kancelaria Senatu negocjuje zakup usługi z biurem podróży
„Biuro Współpracy Międzynarodowej podjęło negocjacje z pośrednikiem, od którego Kancelaria Senatu kupuje bilety lotnicze na podróże poza granice kraju. Celem rozmów jest rozszerzenie obowiązującej umowy o możliwość zakupu usług priorytetowego przejścia przez kontrolę bezpieczeństwa”
Z sejmowych dokumentów wynika, że cały proces ma być bardzo dyskretnie włączony w ogólne koszty wyjazdów służbowych. Nowe zapisy w umowie mają gwarantować, że zewnętrzny pośrednik będzie każdorazowo doliczał koszt szybkiej ścieżki do rachunku za bilet lotniczy, z którego skorzysta dany polityk.
Tym samym darmowa dotąd uprzejmość ze strony lotniska zostanie przekształcona w regularny wydatek, który będzie systematycznie obciążał finanse państwa.
Senatorowie krytykują nowy przywilej i generowanie kosztów
Sprawa wywołuje spore poruszenie w ławach wyższej izby parlamentu, a niektórzy politycy wprost przyznają, że priorytetowa odprawa nie jest im do niczego potrzebna. W rozmowie z nami jeden z przedstawicieli obozu rządzącego wyraził głębokie oburzenie całym pomysłem.
- Nie wiem, czemu marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska zgadza się, abyśmy mieli możliwość korzystania z priorytetowego przejścia przez kontrolę bezpieczeństwa na lotniskach przy wylotach w trasy międzynarodowe. To kolejny, niepotrzebny przywilej, koszt finansowy, jednym słowem skandal. Aneks zakłada bowiem, że przy dokonywaniu rezerwacji lotów pośrednik będzie dodatkowo wyceniał usługę Fast Truck, która będzie można uwzględnić przy zakupie biletu lotniczego dla senatora