Kiszczakowa ujawniła, co działo się w relacji Jaruzelskich. Pojawiło się twarde ultimatum

Przez kilkadziesiąt lat Wojciech i Barbara Jaruzelscy wyglądali na idealne małżeństwo w oczach opinii publicznej. Związek, który przetrwał dekady, skrywał jednak pewne sekrety, mogące o mało doprowadzić do rozwodu. Szokujące szczegóły dotyczące małżeńskiego ultimatum wyjawiła przed swoją śmiercią Maria Kiszczak, żona Czesława Kiszczaka.

Wojciech Jaruzelski w okularach przeciwsłonecznych, trzymający pod rękę uśmiechniętą Barbarę Jaruzelską w tweedowej marynarce. Obok w kółku, zbliżenie na twarz starszej Barbary Jaruzelskiej. Więcej o ich małżeńskich tajemnicach przeczytasz na naszym portalu.
Autor: Krzysztof Wojcik Krzysztof Wojcik/, Tomasz Radzik/SUPER EXPRESS/ Forum Wojciech i Barbara Jaruzelscy

Wojciech Jaruzelski i jego żona Barbara spędzili ze sobą 54 lata. W okresie PRL-u, pierwsza dama komunistycznego systemu i doktor germanistyki uchodziła za dumną i zdystansowaną kobietę. Wizerunek oficjalny pary nie miał jednak za wiele wspólnego z ich domowym życiem. Po latach wyszło na jaw, że ich codzienność bywała burzliwa i przepełniona emocjami.

Tajemnice Wojciecha i Barbary Jaruzelskich

Sprawczynią wyjścia na jaw sekretów z życia Jaruzelskich była inna ważna postać tamtych czasów, Maria Teresa Kiszczak. Żona Czesława Kiszczaka twierdziła, że sprawy sercowe Jaruzelskiego bywały skomplikowane. W książce „Pierwsze damy III RP” znalazły się jej wypowiedzi na temat pary.

– Czesław opowiadał, że dziewczyny z zespołu do którego należała Barbara, często gościły u Wojtka w domu... Sama Jaruzelska wspominała, że kiedy byli jeszcze nie byli małżeństwem, postawiła mu ultimatum: albo ja, albo inna dziewczyna z tego zespołu. "Musisz się na coś zdecydować"

Zastanawiające jest o jakim zespole mówiła Kiszczakowa. Gdy Barbara poznała Jaruzelskiego, występowała w Zespole Pieśni i Tańca Wojska Polskiego. To właśnie dzięki występom na żołnierskich uroczystościach, mogła poznać swojego przyszłego męża.

Jak poznali się Jaruzelscy? Pomógł im znajomy

O szczegółach pierwszego spotkania, do którego doszło w filharmonii, Jaruzelska mówiła w 2001 roku w magazynie „VIVA!”.

- Kupowałam wejściówki i gdy światła gasły, siadłam na wolnych miejscach albo na schodach. Tego wieczoru stałam w kacie, a tu słyszę wołanie "Basiu, Basiu". Baś jest dużo. wreszcie oglądam się za siebie, a to woła znajomy w towarzystwie jakiegoś oficera. Mieli lożę, więc skorzystałam bez skrępowania

Znajomym, który przedstawił ich sobie, był Adam Wiernik, pełniący funkcję dyrektora artystycznego Zespołu Pieśni i Tańca Wojska Polskiego. Choć Jaruzelski chciał zaprosić Barbarę na kolację, początkowo mu odmówiła. Ostatecznie postanowili jednak kontynuować znajomość.

Małżeństwo wzięło ślub cywilny w Szczecinie w 1960 roku, a trzy lata później doczekało się córki, Moniki. Generał zmarł w 2014 roku, a jego żona trzy lata później. Co ciekawe, małżonkowie nie zostali pochowani we wspólnym grobie. Jak wiemy Barbara spoczywa na Starych Powązkach, z kolei generał na Powązkach Wojskowych.

KLIMCZAK: WYJMIEMY “POLSKI SAFE” Z ZAMRAŻARKI CZARZASTEGO