Wojciech Jaruzelski i jego żona Barbara spędzili ze sobą 54 lata. W okresie PRL-u, pierwsza dama komunistycznego systemu i doktor germanistyki uchodziła za dumną i zdystansowaną kobietę. Wizerunek oficjalny pary nie miał jednak za wiele wspólnego z ich domowym życiem. Po latach wyszło na jaw, że ich codzienność bywała burzliwa i przepełniona emocjami.
Tajemnice Wojciecha i Barbary Jaruzelskich
Sprawczynią wyjścia na jaw sekretów z życia Jaruzelskich była inna ważna postać tamtych czasów, Maria Teresa Kiszczak. Żona Czesława Kiszczaka twierdziła, że sprawy sercowe Jaruzelskiego bywały skomplikowane. W książce „Pierwsze damy III RP” znalazły się jej wypowiedzi na temat pary.
– Czesław opowiadał, że dziewczyny z zespołu do którego należała Barbara, często gościły u Wojtka w domu... Sama Jaruzelska wspominała, że kiedy byli jeszcze nie byli małżeństwem, postawiła mu ultimatum: albo ja, albo inna dziewczyna z tego zespołu. "Musisz się na coś zdecydować"
Zastanawiające jest o jakim zespole mówiła Kiszczakowa. Gdy Barbara poznała Jaruzelskiego, występowała w Zespole Pieśni i Tańca Wojska Polskiego. To właśnie dzięki występom na żołnierskich uroczystościach, mogła poznać swojego przyszłego męża.
Jak poznali się Jaruzelscy? Pomógł im znajomy
O szczegółach pierwszego spotkania, do którego doszło w filharmonii, Jaruzelska mówiła w 2001 roku w magazynie „VIVA!”.
- Kupowałam wejściówki i gdy światła gasły, siadłam na wolnych miejscach albo na schodach. Tego wieczoru stałam w kacie, a tu słyszę wołanie "Basiu, Basiu". Baś jest dużo. wreszcie oglądam się za siebie, a to woła znajomy w towarzystwie jakiegoś oficera. Mieli lożę, więc skorzystałam bez skrępowania
Znajomym, który przedstawił ich sobie, był Adam Wiernik, pełniący funkcję dyrektora artystycznego Zespołu Pieśni i Tańca Wojska Polskiego. Choć Jaruzelski chciał zaprosić Barbarę na kolację, początkowo mu odmówiła. Ostatecznie postanowili jednak kontynuować znajomość.
Małżeństwo wzięło ślub cywilny w Szczecinie w 1960 roku, a trzy lata później doczekało się córki, Moniki. Generał zmarł w 2014 roku, a jego żona trzy lata później. Co ciekawe, małżonkowie nie zostali pochowani we wspólnym grobie. Jak wiemy Barbara spoczywa na Starych Powązkach, z kolei generał na Powązkach Wojskowych.