Choroba znowu dała o sobie znać
Katarzyna Piekarska zmaga się z nowotworem od czterech lat. Jesienią ubiegłego roku musiała zdecydować się na amputację piersi, ale to nie zakończyło jej walki z chorobą. - Mam niestety nawrót choroby nowotworowej, ale na szczęście badanie PET wykluczyło przerzuty. Bałam się bardzo, że mogłam mieć przerzuty – mówiła nam posłanka na początku lutego. - Niestety rak zbiera gigantyczne żniwo. Moja mama zmarła na raka płuc, bo w porę nie wykryto choroby, za późno poszła na badania. Dlatego apeluję do ludzi, żeby się nie bali i szli się badać – dodała Katarzyna Piekarska, która miała później usłyszeć od lekarzy, czy musi przyjmować tzw. chemię.
Posłanka nie będzie dostawać chemii
Czy już coś w tej sprawie wiadomo? - Na szczęście nie będę dostawać chemii. Jestem dobrej myśli, mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy – stwierdza w rozmowie z nami Katarzyna Piekarska.
Nowotwory w Polsce pozostają jednym z największych wyzwań systemu ochrony zdrowia. Rocznie wykrywa się około 209 tysięcy nowych zachorowań, co oznacza, że przed 75. rokiem życia diagnozę nowotworu może usłyszeć blisko co czwarty Polak. Największe znaczenie dla szans na wyleczenie ma regularna profilaktyka oraz szybkie reagowanie – zarówno na pierwsze objawy, jak i na ewentualny nawrót choroby.