Żona Radosława Sikorskiego to Amerykanka. Jak Polska stała się jej prawdziwym domem?

2026-05-04 14:14

Radosław Sikorski od ponad 30 lat tworzy szczęśliwy związek małżeński z amerykańską dziennikarką Anne Applebaum. Choć wywodzą się z dwóch różnych światów i kultur, to połączyło ich gorące uczucie, a znana publicystka odnalazła w naszym kraju swoje miejsce na ziemi.

Kim jest Anne Applebaum? Kariera żony Radosława Sikorskiego

Anne Applebaum przyszła na świat 15 lipca 1964 roku w Waszyngtonie. Wywodzi się z amerykańskiej rodziny o żydowskich korzeniach. Jej edukacyjna droga wiodła przez prestiżowe uczelnie – na Uniwersytecie Yale studiowała historię Związku Radzieckiego, w London School of Economics zdobyła magisterium ze stosunków międzynarodowych, a kształciła się również w Oksfordzie. Swoje pierwsze zawodowe kroki stawiała jednak nad Wisłą. W 1988 roku rozpoczęła pracę jako warszawska korespondentka dla "The Economist". W późniejszych latach pełniła funkcję zastępczyni redaktora naczelnego w tygodniku "The Spectator".

Jej artykuły ukazywały się na łamach takich tytułów jak "Evening Standard", "The Washington Post" czy "Slate". Dziś jej teksty można czytać w amerykańskim "The Atlantic". W 2013 roku dziennikarka została uhonorowana prestiżową Nagrodą Pulitzera za książkę "Gułag". Prywatnie jest związana z obecnym szefem polskiej dyplomacji, Radosławem Sikorskim, z którym wychowała dwóch synów: Aleksandra i Tadeusza.

Historia miłości Radosława Sikorskiego i Anne Applebaum

Choć dzieciństwo i młodość spędziła w Stanach Zjednoczonych, to właśnie Polska stała się jej azylem. Przyszłego męża spotkała pod koniec lat osiemdziesiątych.

"Pochodziliśmy z mężem z różnych krajów. Ja, Amerykanka o korzeniach żydowskich, on Polak" - wspominała niegdyś.

Początkowo relacja miała charakter czysto zawodowy, by z czasem przerodzić się w głębsze uczucie. Co ciekawe, w momencie poznania oboje byli w innych związkach. Przełom nastąpił w bardzo specyficznych okolicznościach. Dziennikarze zebrali się w Warszawie, by relacjonować planowaną wizytę Helmuta Kohla. Wtedy niespodziewanie napłynęły informacje o upadku Muru Berlińskiego. Sytuację tę zrelacjonował nieżyjący już dziennikarz Krzysztof Leski.

"Stało się jasne, że nie ma co tu robić, że trzeba jak najszybciej dotrzeć do Berlina. Postanowiliśmy pojechać autem nowo nabytym przez Anne za bodajże 9 tys. baksów. Zwało się daihatsu charade. I to ja miałem prowadzić" - opowiadał po latach Leski.

Wspólna podróż zmieniła wszystko. Leski usiadł za kierownicą, a na tylnym siedzeniu Radosław Sikorski i Anne Applebaum zbliżyli się do siebie. To właśnie tam wybuchła wielka miłość, która trwa do dziś. Applebaum, udzielając wywiadu magazynowi "Viva!", bardzo ciepło wypowiadała się o swojej nowej ojczyźnie.

WYBORCY TRUMPA SĄ WŚCIEKLI. MAJĄ DOŚĆ WOJNY W IRANIE I Poranny Ring