Kaczyński już wyszedł ze szpitala
Wiele osób martwiło się o prezesa PiS, gdy gruchnęła wiadomość, że Jarosław Kaczyński trafił do szpitala. Musiał zostać hospitalizowany z powodu poważniejszej infekcji, chociaż, jak podawaliśmy nieoficjalnie, w grę wchodziło nawet zapalenie płuc. To już na szczęście za prezesem, który kilka dni temu wrócił do domu swojego krewnego. Jak wiemy, od kilkunastu tygodni polityk mieszka razem z bratem ciotecznym, Janem Marią Tomaszewskim. - Z uwagi na zalecenia lekarskie przez najbliższe dni w tym tygodniu prezes pozostanie w domu – powiedział "Super Expressowi" rzecznik PiS Rafał Bochenek. Kaczyński jednak nie ma zamiaru nic nie robić i nawet z domu pracuje: - Rozmawiamy z prezesem telefonicznie. Tematem są m.in. spory wewnątrz partii, bo walki frakcyjne nie ustały. Prezes dopiero co wrócił i już musi gasić pożar – dowiedzieliśmy się od jednego z posłów PiS.
Prezes PiS mieszka u krewnego
Wszystko przez to, że w budynku, który w połowie zajmuje Kaczyński, trwa remont. Nowi sąsiedzi prezesa postanowili gruntownie przebudować swoją część, a każdy remont to bałagan, hałas i chaos, a prezes potrzebuje do pracy spokoju. Dlatego też aktualnie gości właśnie u kuzyna. Panowie we dwóch doskonale sobie radzą, żyją w zgodzie i harmonii.
Kaczyńskiemu przywieźli obiad i zakupy
Teraz jednak na pewien czas Kaczyński zostanie sam, tylko z kotami. Wszystko przez to, że krewny wyjechał. Na szczęście Kaczyński może liczyć na swoją ochronę. W porze obiadowej zauważyliśmy, jak pod dom krewnego prezesa PiS przyjechała limuzyna, a kierowca przywiózł pakunek z jedzeniem na wynos i siatkę wypełnioną zakupami. Co mogło być w styropianowym pudełku na jedzenie? Jak wiadomo, nie od dziś Jarosław Kaczyński uwielbia domowe obiady. W jednym z wywiadów opowiadał niegdyś: - Bardzo lubię bigos, bardzo lubię placki kartoflane, bardzo lubię pierogi ruskie. Lubię schabowego, szczególnie z kapustą, lubię rzeczy z grilla, a szczególnie kiełbasę - opowiadał. To wszak pożywne i treściwe dania, a przecież prezes musi wrócić do pełni sił po chorobie. Dobrze, że Kaczyński ma ludzi, którzy o niego dbają!
ZOBACZCIE SAMI W GALERII NIŻEJ