Jarosław Kaczyński uderza w Donalda Tuska. Wypomina mu słowa o Donaldzie Trumpie

2026-10-07 15:28

Lider Prawa i Sprawiedliwości w zdecydowany sposób skrytykował obecnego szefa rządu. Jarosław Kaczyński podkreślił, że ufa Adamowi Bielanowi, natomiast nie ma za grosz zaufania do Donalda Tuska. Lider opozycji dodał również, że dawne wypowiedzi premiera uderzające w Donalda Trumpa znacząco utrudniają dzisiejsze relacje polskiego rządu z gabinetem w Waszyngtonie.

Premier Donald Tusk i Jarosław Kaczyński. O krytyce rządu i relacjach z USA przeczytasz na Eska.
Autor: Paweł Jaskółka/Super Express, Marcin Wziontek/Super Express Tusk, Kaczyński
  • Jarosław Kaczyński zdecydowanie uderzył w szefa polskiego rządu Donalda Tuska, podgrzewając emocje na krajowej scenie politycznej do skrajnych wartości.
  • Polityk otwarcie określił obecnego premiera mianem kłamcy, jakiego w polskiej polityce nie było od czasów powstania państwa.
  • Sprawdź, dlaczego lider Prawa i Sprawiedliwości twierdzi, że dawne wypowiedzi na temat Donalda Trumpa fatalnie rzutują na możliwości dyplomatyczne Polski za oceanem oraz przyszłość dwustronnych stosunków.

Lider opozycji podczas spotkania z dziennikarzami zdecydował się na bardzo ostre sformułowania uderzające w szefa rządu. Przedstawiciele mediów poprosili Jarosława Kaczyńskiego o ocenę wiarygodności politycznej Adama Bielana oraz urzędującego premiera. Szef największej partii opozycyjnej zareagował na to pytanie natychmiastowo.

– Oczywiście, że wierzę [Adamowi Bielanowi]. Natomiast całkowicie nie wierzę Donaldowi Tuskowi. Takiego kłamcy w polskiej polityce to chyba w całym przeszło tysiącleciu nie było – powiedział.

Donald Tusk traci w USA przez słowa o Trumpie? Kaczyński komentuje

Przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości skomentował także aktualne stosunki polskiego premiera z nową ekipą rządzącą w Stanach Zjednoczonych. Polityk wrócił pamięcią do dawnych stwierdzeń szefa rządu wymierzonych w Donalda Trumpa i zaznaczył, że obecnie rzutują one bezpośrednio na dyplomatyczny potencjał Warszawy w kontaktach z Waszyngtonem.

– Donald Tusk i to jedyny chyba przypadek, mówię o politykach wysokiej rangi, oskarżył publicznie prezydenta Trumpa, wtedy jeszcze kandydata, że był agentem służb specjalnych Rosji i to od 30 lat. To niebywale ciężkie oskarżenie, zagrożone i to już na podstawie Konstytucji amerykańskiej karą śmierci. W związku z tym jego kontakty, możliwości wobec dzisiejszej administracji amerykańskiej są radykalnie ograniczone. I to wynika tylko i wyłącznie z jego agresywności i głupoty – stwierdził Kaczyński.

Jesteśmy świadkami kolejnego etapu wyjątkowo brutalnego konfliktu pomiędzy czołowymi politykami w kraju. Lider opozycji w swoim wystąpieniu bezpośrednio połączył oskarżenia wobec Donalda Tuska o brak wiarygodności z dyplomatycznymi konsekwencjami jego przeszłych opinii na temat republikańskiego przywódcy oraz dzisiejszą kondycją polsko-amerykańskiego sojuszu.

Słowa wygłoszone przez lidera Prawa i Sprawiedliwości przekroczyły ramy dotychczasowych utarczek słownych na polskiej scenie politycznej. Użycie mocnego określenia o kłamcy w perspektywie tysiąca lat historii państwa prawdopodobnie szybko zdominuje doniesienia medialne i dyskusje po tej konferencji prasowej.

SCHETYNA O SPOTKANIU KOSINIAKA I TRUMPA
Sonda
Czy Jarosław Kaczyński przekroczył granicę politycznej krytyki?

ROLKI