Czwartkowe popołudnie przyniosło głośną deklarację w mediach społecznościowych, gdzie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła rezygnację z teki ministra w gabinecie Donalda Tuska. Jak ustalił dziennikarz stacji TVN24 Patryk Michalski, jeszcze tego samego wieczoru reprezentacja parlamentarzystów Polski 2050, w tym Paweł Śliz, Wioleta Tomczak, Bartosz Romowicz oraz Adam Luboński, bawiła się na urodzinach wiceprzewodniczącego klubu parlamentarnego PiS, Marcina Ociepy. W zorganizowanym nieopodal gmachu Sejmu wydarzeniu brali udział także inni ważni działacze Prawa i Sprawiedliwości, wśród których znaleźli się Jacek Sasin oraz Przemysław Czarnek.
Warto przypomnieć, że jubilat całkiem niedawno starał się o fotel wicemarszałka Sejmu. Choć podczas tamtego głosowania kandydaturę Marcina Ociepy poparło sześcioro parlamentarzystów z szeregów Polski 2050, to ostatecznie stanowisko to przypadło w udziale Marcinowi Horale, reprezentującemu Rozwój Plus.
Politycy Polski 2050 tłumaczyli, że ich obecność miała wyłącznie charakter prywatny i trwała bardzo krótko. Posłanka Wioleta Tomczak w rozmowie z TVN24 wyjaśniała powody swojej wizyty. „Wyłącznie koleżeńskie relacje zrodzone we wspólnym członkostwie w komisji obrony narodowej. To jest chyba kwestia grzecznościowa, jeżeli można pójść, złożyć życzenia i być tam dosłownie pięć minut, pokłonić się, powiedzieć: »wszystkiego najlepszego, życzymy zdrowia, szczęścia i pomyślności«” – zapewniła parlamentarzystka. Z kolei poseł Bartosz Romowicz powołał się na prywatną znajomość z Marcinem Ociepą, dodając, że rok wcześniej również gościł na jego przyjęciu urodzinowym.
Zachowanie parlamentarzystów skomentował dla telewizji TVN24 jeden z polityków należących do obozu koalicji rządzącej. „W sumie to nic dziwnego, bo widzieliśmy, jak dwoje posłów Polski 2050 już w Sejmie tańczyło po przeczytaniu, że Pełczyńska odchodzi” – podsumował rozmówca stacji.