Spis treści
Taśmy Szymona Hołowni o relacjach z Donaldem Tuskiem
„Myślę, że to jest – z całym szacunkiem do ciebie – jakaś, jakaś kalka, bo postawi się Tuskowi, wprowadzi takie, a nie inne ustawy. Znaczy, przestańmy mieć obsesję na punkcie Tuska. (...) Tusk jest punktem odniesienia we wszystkich sytuacjach. Jeżeli jesteście – też mówię to sine ira et studio, gotowi do tego, żeby powiedzieć: to jest sprawa, którą powinniśmy postawić na ostrzu noża – to proszę was też, żebyście przekonali albo uzyskali, (...) że jesteście gotowi na taką konsekwencję, że dobrze, stawiamy sprawę na ostrzu noża, podnosimy głowę, wstajemy z kolan, jesteśmy wreszcie, nie jesteśmy podnóżkiem Tuska, ale następnego dnia wszyscy nasi ludzie wylatują z wiceministerstw, z ministerstw, z wojewodów, z różnego rodzaju miejsc. (...) Oczywiście, możemy dokonać radykalnego wyjścia z koalicji, jeżeli któraś z naszych propozycji przyjęta nie zostanie, tylko pytam, co dalej?” – wypowiedź tej treści zarejestrowano na ujawnionym nagraniu z udziałem Szymona Hołowni.
„To co robimy z odplatformieniem mediów publicznych? Janusz, to jest bardzo dobre pytanie. Tylko jaką mamy mieć na nie odpowiedź, jeżeli wśród naszych koalicjantów jest inne stanowisko niż nasze w tej sprawie? Poza tym, że nasze będziemy zaznaczać. Bo jakby fajnie jest powiedzieć: »okej, no to w takim razie to jest coś, co powinniśmy zrobić, tu powinniśmy absolutnie nie odpuścić«” – kontynuował polityk. Chwilę później były marszałek Sejmu postawił otwarte pytanie:
Jak mówię, jesteś gotów, żeby złożyć ofiarę ze stanowiska – nie mówię o stołku, bo ja takich sformułowań nie używam – stanowiska i odpowiedzialności Kasi Nowakowskiej, Michała Gramatyki, Marty Cienkowskiej, innych?
Polska 2050 reaguje na taśmy Szymona Hołowni
Zarejestrowane wypowiedzi Szymona Hołowni miały pochodzić ze spotkania z członkami Polski 2050 po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Gdy materiał wyemitowała telewizja wPolsce24, władze partii natychmiast zareagowały i opublikowały oficjalne stanowisko. Autorzy oświadczenia zaznaczyli, że ukryte rejestrowanie wewnętrznych rozmów działaczy łamie normy oczekiwane w debacie publicznej.
„Stanowczo sprzeciwiamy się publikowaniu wyrwanych z kontekstu fragmentów takich rozmów i wykorzystywaniu ich do budowania sensacji” – głosi treść komunikatu ugrupowania. Do całej sytuacji w ironiczny sposób odniosła się w serwisie X między innymi Anna Maria Żukowska.