Udany początek turnieju ATP w Bazylei
Rozstawiony z numerem dziesiątym Hubert Hurkacz musiał sporo napracować się w swoim pierwszym spotkaniu podczas zawodów w Szwajcarii. Polski tenisista ostatecznie wygrał z Belgiem Zizou Bergsem 3:6, 6:3, 6:4. Zajmujący obecnie 28. pozycję w światowym rankingu wrocławianin zmierzył się z rywalem notowanym zaledwie jedenaście miejsc niżej. Wyrównany i niezwykle zacięty pojedynek obu zawodników trwał blisko dwie godziny.
Początek meczu nie układał się w pełni po myśli reprezentanta Polski, który na starcie ustępował przeciwnikowi. W każdym z trzech rozegranych setów doszło do zaledwie jednego przełamania serwisu. Choć początkowo nieco gorzej prezentował się Hurkacz, to w drugiej i trzeciej partii okazał się zdecydowanie lepszy od Belga. Było to drugie bezpośrednie starcie tych tenisistów w tym roku i jednocześnie drugie pewne zwycięstwo polskiego zawodnika.
Kto będzie kolejnym rywalem polskiego gracza
Zwycięstwo nad reprezentantem Belgii otworzyło wrocławianinowi drogę do dalszej rywalizacji w prestiżowej drabince zawodów. Kolejnym rywalem 29-letniego Huberta Hurkacza będzie utalentowany Holger Rune, wracający po długiej przerwie. Nieobecność duńskiego zawodnika w cyklu turniejowym była spowodowana bardzo poważną kontuzją. Nadchodzący mecz z pewnością będzie wymagał od polskiego tenisisty najwyższego poziomu koncentracji i doskonałego serwisu.
Kolejny przeciwnik Polaka ma za sobą niezwykle wymagające otwarcie szwajcarskich zawodów, które kosztowało go sporo sił. Duńczyk w pierwszej rundzie z dużym trudem wygrał z Francuzem Quentinem Halysem 6:4, 6:7 (2-7), 7:6 (7-5). Spotkanie to obfitowało w zwroty akcji i zakończyło się dopiero po dwóch wymagających tie-breakach. Polscy kibice z niecierpliwością oczekują starcia w drugiej rundzie, licząc na kolejny sportowy sukces Hurkacza.