W czwartek (20 sierpnia) prezydent Karol Nawrocki ogłosił swoją decyzję dotyczącą nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Głowa państwa postanowiła skierować tzw. „lex szarlatan” do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli prewencyjnej. Choć, jak tłumaczył Nawrocki, zamysł wprowadzanych przepisów jest właściwy, to wątpliwości budzą mechanizmy, które miałyby posłużyć do osiągnięcia tego celu.
Ruch głowy państwa w sprawie odesłania „lex szarlatan” do zbadania przez sędziów Trybunału wywołał natychmiastową reakcję premiera, który podzielił się swoją opinią na platformie X.
Trudno w to uwierzyć, ale Karol Nawrocki zablokował ustawę chroniącą pacjentów przed oszustami, wyłudzeniami i groźnymi niesprawdzonymi terapiami. Zamiast po stronie chorych, stanął po stronie szarlatanów
Dlaczego Karol Nawrocki skierował lex szarlatan do TK? Prezydent tłumaczy
Argumentując swój ruch, głowa państwa zwróciła uwagę na problematyczne zrównanie różnych działalności w rządowym projekcie. Prezydent zauważył, że do jednej kategorii wrzucono zarówno niebezpiecznych dla zdrowia szarlatanów, jak i tysiące osób oraz firm działających w branży zielarskiej, zdrowego żywienia i medycyny komplementarnej, traktując ich z góry jako oszustów.
Nawrocki zaznaczył, że istnieje konieczność stworzenia prawa, które realnie powstrzyma naciągaczy, ale jednocześnie nie skrzywdzi uczciwie działających przedsiębiorców. W związku z tym prezydent poinformował o zamiarze wyjścia z własną propozycją legislacyjną. Jak przekazał, opracował już projekt zmian w Kodeksie karnym, który ma stanowić skuteczne, a zarazem bezpieczne dla ustroju demokratycznego narzędzie do walki z niebezpiecznymi praktykami pseudomedycznymi.
Rządowa ustawa, która właśnie trafiła do TK, miała na celu zakazanie praktyk pseudomedycznych. Zdefiniowano je jako oferowanie przez osoby bez wykształcenia medycznego świadczeń zdrowotnych niosących ryzyko utraty zdrowia lub życia, a także stosowanie metod diagnostycznych i leczniczych, które wprowadzają pacjenta w błąd, udając prawdziwe procedury medyczne.
Nowe przepisy miały również całkowicie zabronić stosowania pseudomedycyny w przypadku diagnozowania i leczenia dzieci, pacjentów onkologicznych, osób zmagających się z ciężkimi, nieuleczalnymi chorobami oraz cierpiących na zaburzenia psychiczne.
O szybkie podpisanie nowelizacji do prezydenta zwracali się z apelami lekarze, przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia oraz Rzecznik Praw Pacjenta. Z kolei przeciwko nowym regulacjom głośno protestowały środowiska związane z medycyną alternatywną.