Wyrok sądu w sprawie Adama Borowskiego. Działacz z PRL trafi za kratki?
- Stołeczny wymiar sprawiedliwości orzekł, że znany działacz opozycyjny z czasów Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, Adam Borowski, ma odbyć karę więzienia.
- Wyrok jest pokłosiem sprawy o znieważenie mecenasa Romana Giertycha, do którego doszło cztery lata temu, a skazany konsekwentnie nie zamierza opublikować przeprosin.
- Głowa państwa, Karol Nawrocki, rozważa zainterweniowanie w tej głośnej sprawie, co otwiera drogę do ewentualnego zastosowania prawa łaski.
We wtorek, 24 marca, stołeczny sąd rejonowy wydał postanowienie dotyczące odbycia kary więzienia przez dawnego opozycjonistę Adama Borowskiego, skazanego za obrazę Romana Giertycha. Ta decyzja wykonawcza stanowi następny etap batalii prawnej wytoczonej szefowi warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”. Początek konfliktu sięga 2020 roku, kiedy to na antenie stacji TV Republika padły kontrowersyjne słowa ze strony działacza. Odnosząc się do afery wokół spółki Polnord, stwierdził on, że znany adwokat współpracuje z przestępczym półświatkiem. Jak brzmiała dokładna wypowiedź? Borowski oznajmił, że prawnik „współpracuje z przestępcami i zapewniał nie tylko tarczę prawną, ale dawał swoich znajomych, żeby byli "słupami””. Polityk nie zignorował tych oskarżeń i zdecydował się skierować do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko autorowi tych słów.
Jesienią 2023 roku wymiar sprawiedliwości podjął decyzję o warunkowym umorzeniu tego procesu, wyznaczając jednocześnie roczny okres próbny. Głównym warunkiem było wystosowanie oficjalnych przeprosin przez oskarżonego, jednak działacz zignorował ten nakaz przez całe dwanaście miesięcy. Wobec takiego obrotu wydarzeń, organy ścigania powróciły do rozpatrywania tego sporu. Skutkiem tego był kolejny werdykt, który zapadł w kwietniu 2025 roku, wymierzający karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu. Pomimo tego, skazany nadal kategorycznie odmawiał zrealizowania nałożonego na niego obowiązku przeproszenia posła.
Jak przekazała rozgłośnia Radio Wnet, 24 marca miała miejsce wokanda dotycząca odwieszenia kary dla 70-letniego działacza, podczas której zapadło niezwykle kluczowe dla losów opozycjonisty orzeczenie sądu pierwszej instancji: - Sąd uznał, że Borowski nie wykonał nałożonego obowiązku przeprosin, dlatego zdecydował o zarządzeniu wykonania kary 6 miesięcy pozbawienia wolności. Decyzja nie jest jeszcze prawomocna – obrona zapowiada zaskarżenie - podało radio. W rozmowie z radiem Borowski potwierdził swój stanowczy brak chęci do jakichkolwiek przeprosin Giertycha.
Prezydent Karol Nawrocki żąda akt od Waldemara Żurka. Prawo łaski wchodzi w grę
Za pośrednictwem platform społecznościowych głos zabrał Zbigniew Bogucki, pełniący funkcję szefa Kancelarii Prezydenta RP. Urzędnik poinformował opinię publiczną, że głowa państwa, Karol Nawrocki, wystąpi z formalnym wnioskiem do Prokuratora Generalnego Waldemara Żurka o wydanie pełnej dokumentacji procesowej. W swoim internetowym oświadczeniu bliski współpracownik prezydenta bezpośrednio powołał się na konkretne regulacje prawne, które jednoznacznie sugerują możliwość skorzystania z prezydenckiej prerogatywy ułaskawienia w stosunku do opozycjonisty.
Przytoczony w internetowej publikacji urzędnika artykuł 139 Ustawy Zasadniczej odnosi się bezpośrednio do konstytucyjnych kompetencji związanych z aktem łaski. Dodatkowo wskazano na zapisy Kodeksu postępowania karnego, a dokładniej paragraf drugi artykułu 567, który reguluje kwestie uruchomienia procedury ułaskawieniowej z urzędu. Treść tego konkretnego przepisu odnosi się do obowiązków najwyższych organów państwowych: - Prokurator Generalny przedstawia Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej akta sprawy lub wszczyna z urzędu postępowanie o ułaskawienie w każdym wypadku, kiedy Prezydent tak zadecyduje.