Zwolnienie Kacprzyka to skutek głośnych doniesień medialnych na jego temat. Okazało się, że ten 29-letni medyk, będący także radnym Koalicji Obywatelskiej, podczas swojej specjalizacji zdołał w zeszłym roku zgromadzić ponad 1,6 miliona złotych wynagrodzenia. Jego zatrudnienie obejmowało m.in. właśnie Warszawski Szpital Południowy, gdzie zarządzał SOR-em. W wyniku tych doniesień polityczna kariera mężczyzny też ucierpiała, ponieważ już na początku tygodnia szef warszawskiej KO Marcin Kierwiński ogłosił jego odejście z ugrupowania.
Dziś przyjąłem rezygnację Dawida Kacprzyka z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej
Problemy narastają, bo Naczelna Izba Lekarska skierowała sprawę 29-latka do rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Medyk jest obwiniany o opuszczanie swojego stanowiska pracy. Według krążących informacji w czasie, gdy rzekomo miał dyżurować, pojawiał się w studiach telewizyjnych TVP czy w budynkach Senatu.
Lekarze nie zarabiają takich sum
Trwa obecnie jego specjalizacja z anestezjologii. Jak podaje Polsat News, istnieją dwa warianty jej odbywania: jako rezydent oraz w trybie pozarezydenckim. Rezydenci otrzymują stałą, pokrywaną przez resort zdrowia stawkę, a pozostali negocjują kontrakty rynkowe, często zarabiając znacznie mniej. Przewodniczący Porozumienia Rezydentów Sebastian Goncerz stwierdził otwarcie, że przypadek tego konkretnego lekarza jest wyjątkowo rzadki. Wyjaśnił, że z ponad 33 tysięcy specjalizujących się w Polsce medyków nikt nie notuje takich dochodów. Skumulowały się tutaj dwa aspekty: ogromna liczba godzin i niezwykle intratna umowa.
Sytuacja, z którą mamy do czynienia w przypadku tego konkretnego lekarza jest zupełnie niestandardowa
Prezydent stolicy reaguje na aferę
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zareagował na doniesienia o możliwych nadużyciach w Szpitalu Południowym. Zlecił pilne zbadanie sprawy przez urzędników, którzy od razu pojawili się w placówce, by przeprowadzić szczegółowy audyt. Kontrola obejmie również wszystkie pozostałe oddziały ratunkowe podległe miastu. Włodarz zapowiedział stanowcze konsekwencje dla winnych wszelkich wykrytych nieprawidłowości. Zaznaczył, że zdrowie obywateli oraz publiczne finanse są zbyt ważne, by tolerować tego typu niejasności.