Spis treści
Starcie o ceny paliw na polskich stacjach
Wysokie koszty tankowania w Polsce wywołały kolejną polityczną burzę. Kiedy premier Donald Tusk zaprezentował plan rządu na obniżenie cen paliw, Przemysław Czarnek z Prawa i Sprawiedliwości błyskawicznie przystąpił do ataku. Wiceprezes PiS oskarżył szefa rządu o celowe przeciąganie decyzji, co w jego ocenie naraziło obywateli na wielomiliardowe straty. W swojej krytyce nie unikał bardzo ostrych i obrazowych sformułowań.
Galeria poniżej: Przemysław Czarnek był królem parkietu we włoskim hotelu. Tam poznał piękną małżonkę [ZDJĘCIA]
Przemysław Czarnek krytykuje tempo prac nad ustawą paliwową
Na czwartkowej konferencji prasowej Przemysław Czarnek zwrócił uwagę, że gotowy projekt ustawy obniżającej podatki paliwowe politycy PiS złożyli już 9 marca 2025 roku. Kandydat tej partii na urząd premiera wytykał Donaldowi Tuskowi, że przez pełne trzy tygodnie wstrzymywał realizację tych rozwiązań. Zdaniem Czarnka ta zwłoka bezpośrednio i boleśnie uderzyła w finanse Polaków.
– Benedyktyni szybciej Biblię przepisywali niż Tusk naszą ustawę. Tylko szkoda, że Polaków kosztowało to 2 mld zł. Na tyle Tusk złupił Polaków, przepisując tę ustawę przez trzy tygodnie – grzmiał Czarnek.
Działania szefa rządu polityk Prawa i Sprawiedliwości określił mianem „złodziejstwa w biały dzień na Polakach” i zażądał rekompensaty za dodatkowe wydatki poniesione przez kierowców z winy opieszałości gabinetu Tuska. Jednocześnie zadeklarował, że jego ugrupowanie jest gotowe pracować nad nowymi przepisami bez przerwy, nawet w weekendy, aby obiecywane ulgi jak najszybciej zaczęły obowiązywać. Czarnek rzucił również w przestrzeń publiczną pytania dotyczące prawdziwych motywacji premiera.