Była wicewojewoda z PiS skazana na 2 lata więzienia. Chodzi o gigantyczne kwoty

Lucyna P., była wicewojewoda podkarpacka związana z Prawem i Sprawiedliwością, usłyszała nieprawomocny wyrok w Sądzie Okręgowym w Przemyślu. Kobieta ma spędzić dwa lata w więzieniu za przywłaszczenie niemal 700 tysięcy złotych oraz oszustwa majątkowe. To jednak nie koniec konsekwencji.

Była wicewojewoda Lucyna P. z czarną opaską na oczach. O wyroku za przywłaszczenie pieniędzy przeczytasz w Eska.
Autor: Lukasz Solski/ East News

Była wicewojewoda podkarpacka Lucyna P. skazana na więzienie

Sąd Okręgowy w Przemyślu ogłosił nieprawomocny wyrok w głośnej sprawie lokalnej działaczki samorządowej, Lucyny P. Oprócz orzeczenia dwóch lat za kratami, sąd nałożył na nią grzywnę opiewającą na 30 tysięcy złotych. Kobieta musi także oddać 35 tysięcy złotych jednej z poszkodowanych organizacji. W ramach wyroku zakazano jej przez najbliższe pięć lat pełnienia funkcji kierowniczych w fundacjach i organizacjach pozarządowych.

Sonda
Czy osoby publiczne są łagodniej traktowane przez sądy?

Zarzuty wobec Lucyny P. obejmują lata 2014-2020

Lucyna P. sprawowała urząd wicewojewody na Podkarpaciu między 2018 a 2020 rokiem. Jej zawodowa przeszłość obejmowała również kierowanie biurem poselskim Marka Kuchcińskiego, zasiadanie w radzie miejskiej i pełnienie funkcji przewodniczącej Rady Miasta Przemyśla. Problemy z prawem dotyczą jednak dłuższego okresu, obejmującego lata 2014-2020. W tamtym czasie oskarżona była dyrektorką przedszkola oraz prezesem Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Przemyślu.

Śledztwo w sprawie przywłaszczenia setek tysięcy złotych

Jak podaje portal Rzeszów News, prokuratura ustaliła, że w okresie pełnienia wspomnianych funkcji w przedszkolu i stowarzyszeniu, oskarżona miała pełne prawo do zarządzania ich finansami. Śledczy dowiedli, że wykorzystała to do wyprowadzenia prawie 700 tysięcy złotych, które przeznaczyła na cele całkowicie niezwiązane z działalnością tych instytucji.

Prokuratura zarzuca fałszerstwa. W tle wyrok dla męża

To nie wszystko, co zarzucono byłej urzędniczce. Śledczy z Lublina oskarżyli ją o to, że kłamała w swoich oświadczeniach majątkowych i posługiwała się sfałszowanymi dokumentami, próbując zdobyć dotacje. Przez cały czas trwania postępowania Lucyna P. odrzucała wszystkie zarzuty. Co ciekawe, na ławie oskarżonych znalazł się również jej mąż. Lech P. usłyszał wyrok grzywny za czyn popełniony wspólnie z żoną.

Trzeba jednak podkreślić, że zasądzony wyrok nie jest jeszcze prawomocny.

Miziołek & Ziemkiewicz: TUSK ZNOWU UCIEKNIE, BO SIĘ BOI! TO ONA ZOSTANIE NOWYM PREMIEREM?

Rolki