Burza na sali plenarnej o związki partnerskie. Prawica żąda odrzucenia ustawy

2026-05-27 21:43

Sejm stał się areną ostrego politycznego starcia. Projekty dotyczące związków nieformalnych mocno podzieliły posłów. Koalicja rządząca chce nowych przepisów, ale PiS i Konfederacja zapowiadają twardy sprzeciw i domagają się całkowitego odrzucenia ustaw.

Sejm, para jednopłciowa

i

Autor: Paweł Dąbrowski/Super Express, Shutterstock
  • Na sali plenarnej toczy się ożywiona dyskusja dotycząca uregulowania sytuacji życiowej par jednopłciowych i różnopłciowych pozbawionych dotąd podstawowych praw.
  • Pomysł strony rządowej opiera się na zgłaszaniu wspólnego życia z prawem do wglądu w dokumentację medyczną, na co przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji reagują zarzutami o próbę zniszczenia tradycyjnej rodziny.
  • Zastanawiające pozostaje, czy te potężne emocje na Wiejskiej przyniosą konkretne rozwiązania, czy też nowelizacja zostanie ostatecznie storpedowana przez oponentów.

Głównym założeniem dyskutowanych zmian jest przyznanie pakietu fundamentalnych praw osobom budującym życie w relacjach partnerskich poza standardowym małżeństwem, co dotyczy wszystkich orientacji płciowych. Środowe obrady w ramach drugiego czytania udowodniły, że planowane regulacje budzą olbrzymie kontrowersje wśród deputowanych.

Związki nieformalne w świetle nowych przepisów

Koncepcja obozu rządzącego opiera się na stworzeniu specjalnej formy umowy gwarantującej wspólne pożycie. Dokument taki mogliby sformalizować u dowolnego notariusza dorośli partnerzy, nie wykluczając osób o tej samej płci, a finałem procedury byłaby rejestracja w lokalnym urzędzie stanu cywilnego.

Świeżo przyjęte regulacje zagwarantowałyby osobom w takich relacjach następujące uprawnienia:

  • dostęp do pełnej dokumentacji medycznej pacjenta,
  • opcję reprezentowania bliskiego w roli pełnomocnika,
  • gwarancję prawnego korzystania z dzielonego lokum,
  • szansę na podpisanie aktu wspólności majątkowej,
  • zdolność do skutecznego narzucenia świadczeń alimentacyjnych.

Promotorzy nowelizacji nieustannie akcentują fakt, że główną motywacją jest zagwarantowanie podstawowego bezpieczeństwa systemowego obywatelom funkcjonującym w relacjach pozbawionych dotychczasowej ochrony prawnej.

Koalicja broni ustawy o związkach partnerskich

Podczas intensywnej dyskusji parlamentarzyści reprezentujący Koalicję Obywatelską, PSL, Lewicę, Polskę 2050 oraz klub Centrum wielokrotnie podnosili argument, że nasz kraj jest smutnym ewenementem na mapie Europy i od lat zwleka z wprowadzeniem nowoczesnych standardów.

Przewodnicząca sejmowej komisji Urszula Pasławska z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego zauważyła, że problem ten jest podnoszony od dwudziestu lat, lecz wszystkie poprzednie inicjatywy legislacyjne systematycznie lądowały w parlamentarnej zamrażarce.

Jesteśmy jednym z pięciu krajów, które nie mają żadnej regulacji w tej sprawie – podkreślała posłanka PSL.

Reprezentanci obecnej władzy stanowczo zapewniali opinię publiczną, że przedstawione na sali plenarnej rozwiązania są zaledwie umiarkowanym krokiem w stronę normalności i absolutnie nie wprowadzają instytucji jednopłciowych małżeństw.

Michał Wójcik uderza w plany rządu

Strona opozycyjna prezentuje skrajnie odmienne spojrzenie na omawiany dokument. Ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego i Krzysztofa Bosaka wystąpiły z oficjalnymi wnioskami o całkowite odrzucenie procedowanych projektów. Reprezentujący barwy PiS Michał Wójcik z mównicy ocenił inicjatywę premiera jako najbardziej destrukcyjny akt prawny tej kadencji.

To jest atak na instytucję małżeństwa – mówił z sejmowej mównicy.

Działacze Prawa i Sprawiedliwości głośno ostrzegali z mównicy, że wdrożenie omawianych zasad będzie tylko wstępem do pełnej legalizacji ślubów par homoseksualnych oraz późniejszej adopcji małoletnich przez takie gospodarstwa domowe.

Identyczną narrację przyjęła sejmowa Konfederacja. Poseł Michał Wawer wyraził oburzenie faktem, że definicja osoby najbliższej została zręcznie doklejona do zapisów prawa rodzinnego, które w tradycyjnym ujęciu chroniły wyłącznie unormowane związki małżeńskie.

Lewica liczy na poparcie poprawki w Sejmie

Zupełnie odmienne oczekiwania mają politycy Nowej Lewicy oraz ugrupowania Razem, którzy żądają znacznie głębszej ingerencji w prawo. Członkowie tych frakcji zaproponowali szereg poprawek radykalnie poszerzających zakres ustawy. Domagają się oni między innymi możliwości formalizacji relacji bezpośrednio przed urzędnikiem państwowym oraz szansy na przysposobienie dziecka partnera. Deputowana Marta Stożek przypomniała, że tysiące obywateli budujących niefortmalne relacje niezwykle długo czekają na pełne uznanie ich praw przez polskie państwo.

W związku z licznymi wnioskami mniejszości zgłoszonymi na etapie drugiego czytania, procedowany akt prawny powrócił na biurka członków komisji nadzwyczajnej. Taki obrót spraw dowodzi, że gigantyczny konflikt wokół regulacji partnerskich prędko nie wygaśnie. Sytuacja na Wiejskiej już teraz pokazuje jasno, że ten spór będzie jednym z najgorętszych tematów całej trwającej kadencji parlamentu.

PARAFIANOWICZ O KULISACH POLITYKI ZEŁENSKIEGO | PORANNY RING