Bunt w szeregach PiS? Prezes podjął decyzję wobec ludzi Morawieckiego

2026-04-16 12:35

Powołanie przez Mateusza Morawieckiego stowarzyszenia „Rozwój Plus” wywołało ogromne poruszenie na scenie politycznej. Inicjatywę byłego premiera wsparło niemal 40 parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, co odebrano jako bezpośrednie wyzwanie rzucone Jarosławowi Kaczyńskiemu. Z ustaleń stacji Polsat News wynika jednak, że prezes PiS zdecydował się na pragmatyczne podejście i zrezygnował z wyciągania konsekwencji wobec członków nowego formatu.

Kaczyński i Morawiecki w Sejmie

i

Autor: PAWEŁ DĄBROWSKI / SUPER EXPRESS (2)

Mateusz Morawiecki buduje własne zaplecze w Zjednoczonej Prawicy

  • Były szef rządu ogłosił powstanie nowej organizacji.
  • Projekt „Rozwój Plus” przyciągnął liczne grono polityków Prawa i Sprawiedliwości.
  • Wiadomo już, czy zaangażowani działacze poniosą partyjne konsekwencje.

W 2026 roku na polskiej scenie politycznej zadebiutował zupełnie nowy projekt. Mateusz Morawiecki oficjalnie poinformował o utworzeniu stowarzyszenia „Rozwój Plus”. Były premier zaznaczył, że do inicjatywy przystąpiły osoby o ściśle określonych poglądach. Jak sam podkreślił, zrzesza ona ludzi, którym:

Sonda
Czy uważasz, że stowarzyszenie "Rozwój Plus" może osłabić jedność Prawa i Sprawiedliwości?

„nie pasuje coś w każdej z partii politycznych po prawej stronie”

Chociaż formalnie ta struktura nie funkcjonuje jako partia polityczna, to obecność w niej tak znacznej grupy czynnych parlamentarzystów, wywodzących się głównie z klubu PiS, nadaje jej bardzo duży ciężar gatunkowy. Eksperci interpretują ten krok jako wyraźną próbę zbudowania własnego zaplecza politycznego, co ma wzmocnić wpływy byłego premiera w obozie Zjednoczonej Prawicy i stanowić ewentualne przygotowanie do walki o przejęcie przywództwa w ugrupowaniu.

Skala poparcia dla działań Mateusza Morawieckiego robi wrażenie i udowadnia, jak mocną pozycję wypracował on wewnątrz ugrupowania w okresie sprawowania władzy. W szeregach stowarzyszenia znalazło się 38 obecnych posłów i senatorów Prawa i Sprawiedliwości oraz jedna osoba nieposiadająca mandatu. W tym gronie znaleźli się zarówno najważniejsi ministrowie z jego dawnego gabinetu, jak i parlamentarzyści cieszący się mniejszą rozpoznawalnością.

Jarosław Kaczyński nie ukarze buntowników ze stowarzyszenia Rozwój Plus

Doniesienia o powołaniu nowej organizacji oraz jej imponującej liczebności błyskawicznie wywołały lawinę spekulacji dotyczących kroków, jakie podejmie lider Prawa i Sprawiedliwości. Wielu obserwatorów życia publicznego zakładało bezwzględną reakcję i wyciągnięcie surowych konsekwencji dyscyplinarnych wobec partyjnych rozłamowców. Tymczasem, jak poinformował dziennikarz stacji Polsat News Marcin Fijołek, prezes partii zdecydował o całkowitym odstąpieniu od wymierzania kar.

Z ustaleń i informacji przekazanych przez partyjne źródła wynika, że lider ugrupowania podszedł do sprawy niezwykle pragmatycznie. Jak miał skomentować tę sytuację:

„zbyt wiele osób musiałoby zostać ukaranych”

Ewentualne zawieszenie w prawach członka lub całkowite wyrzucenie z partii blisko 40 parlamentarzystów doprowadziłoby do drastycznego i nieodwracalnego osłabienia klubu Prawa i Sprawiedliwości w Sejmie. Nie oznacza to jednak, że władze przy ulicy Nowogrodzkiej przeszły nad inicjatywą byłego premiera do porządku dziennego, ponieważ wywołała ona tam ogromną irytację. Anonimowy polityk PiS, cytowany przez dziennikarza, przyznał wprost:

„do przesilenia doszło, a teraz czekamy”

Działacz zaznaczył ponadto, że w przypadku zaangażowania znacznie mniejszej grupy posłów, surowe sankcje dyscyplinarne byłyby praktycznie pewne

Polacy boją się mieszkać przy granicy z Rosją. Wsie wymierają. Młodzi uciekają. Tu robi się niebezpiecznie… - Komentery