Beata Szydło nie stawiła się w prokuraturze. Śledczy czekali na byłą premier przez godzinę

2026-05-07 16:39

W czwartek, 7 maja, była premier miała zostać przesłuchana w charakterze świadka przez śledczych z Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie. Sprawa dotyczy kontrowersyjnego finansowania głośnej kampanii Sprawiedliwe Sądy. Beata Szydło jednak nie pojawiła się w wyznaczonym miejscu, dlatego odpowiednie służby wyznaczą nowy termin.

Beata Szydło

i

Autor: Radosław Nawrocki/FACEBOOK/ Archiwum prywatne Beata Szydło

Osoba prowadząca postępowanie czekała przez godzinę na przybycie polityczki Prawa i Sprawiedliwości. Dawna szefowa rządu ostatecznie się nie pojawiła. Przedstawicielka rzeszowskiej Prokuratury Regionalnej przekazała mediom oficjalny komunikat po upłynięciu wyznaczonego czasu. Prokurator Dorota Sokołowska Mach potwierdziła definitywne odwołanie zaplanowanych czynności prawnych z udziałem znanej działaczki.

Na dzisiaj zaplanowane było przesłuchanie w charakterze świadka pani Beaty Szydło. Wymieniona nie stawiła się w wyznaczonym terminie. Wezwanie zostało doręczone prawidłowo, a świadek nie usprawiedliwił swojej nieobecności. Prokurator podejmie dalsze kroki celem ponownego wezwania świadka w innym terminie - oznajmiła. 

Śledztwo w sprawie Polskiej Fundacji Narodowej. Beata Szydło w centrum uwagi

Przedmiotem działań organów ścigania są ewentualne zaniedbania oraz przekroczenie uprawnień, jakich w 2017 roku miało dopuścić się kierownictwo Polskiej Fundacji Narodowej. Główny wątek sprawy krąży wokół pozyskiwania środków na realizację akcji Sprawiedliwe Sądy. Zebrane dowody wskazują na ogromne straty finansowe poniesione przez instytucję zbudowaną z kapitału siedemnastu podmiotów należących do Skarbu Państwa. Według wstępnych szacunków śledczych mowa o uszczupleniu budżetu o osiem i pół miliona złotych.

Wspomniana inicjatywa pochłonęła fundusze na produkcję reklam telewizyjnych, stworzenie witryny internetowej oraz wykupienie wielkoformatowych plakatów. Teoretycznie celem tych publikacji było przybliżenie obywatelom planowanych zmian w sądownictwie, natomiast oponenci polityczni twierdzili, że treści te miały wyłącznie uderzać w środowisko sędziowskie. Rzeszowscy prokuratorzy włączyli do swoich akt również dokumentację zebraną uprzednio podczas warszawskiego dochodzenia. Stołeczna sprawa weryfikowała domniemane nadużycie władzy przez ówczesną premier, która miała odgórnie nakazać fundacji wdrożenie projektu „Sprawiedliwość”.

Cały proces weryfikacji opisanych wydarzeń znalazł się w tak zwanym raporcie Bodnara. Ten dokument Prokuratury Krajowej analizuje postępowania z lat 2016-2023, które wyjątkowo mocno interesowały opinię publiczną. O losach tych konkretnych akt opowiedziała rzeszowska śledcza Dorota Sokołowska Mach, potwierdzając zalecenia dotyczące kontynuowania prac.

Postępowanie to zostało wymienione w części D pod pozycją numer 55 raportu, gdzie zalecono jego podjęcie i kontynuowanie. Po wykonaniu tych czynności sprawę przekazano do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie - przekazano.

Beata Szydło dostanie nowe wezwanie. Prokuratura ustala kolejny termin

W trwającym śledztwie nikt nie usłyszał jeszcze zarzutów. Organy ścigania zdążyły już wcześniej przepytać w tej samej sprawie posła PiS i byłego wicemarszałka Sejmu, Ryszarda Terleckiego. Zignorowanie wezwania nie zamyka tematu, ponieważ rzeszowska prokuratura oficjalnie zapowiedziała szybkie wyznaczenie kolejnego terminu na przesłuchanie Beaty Szydło.

Raport | 2026 05 07