Spis treści
Michał Wiśniewski drwi z wicemarszałka Sejmu
- Gwiazdor muzyki popularnej zagościł w formacie "Bez pudru, czyli kabarety plus".
- Wokalista zdecydował się na satyryczny atak wycelowany we Włodzimierza Czarzastego.
- Polityk Lewicy stał się głównym tematem jego telewizyjnych żartów.
Podczas występu na antenie stacji Polsat lider grupy Ich Troje postanowił publicznie zadrwić z wicemarszałka polskiego parlamentu. Piosenkarz rozpoczął swój monolog od nawiązania do osobistych perypetii miłosnych, przypominając widzom o pięciu zawartych małżeństwach oraz widmie kolejnego rozwodu, po czym płynnie przeszedł do uszczypliwości pod adresem lidera Nowej Lewicy.
„Postaram się nie przedłużać, chociaż jak wiecie, lubię się rozwodzić. Włodzimierz Czarzasty. Chociaż Czarzasty to już mu zostały wiadomo tylko brwi – to mamy wspólne. Czasem wydaje mi się, że łatwiej wymówić imiona moich dzieci niż zrozumieć Czarzastego. Na pewno nawet bym powiedział”
Na tym jednak wokalista nie poprzestał. W kolejnej części widowiska kontynuował swoje prześmiewcze wizje, wyobrażając sobie polityka w roli gwiazdy popularnych formatów telewizyjnych.
„Włodek idealnie pasowałby do telewizji. Miałby swoje programy znane wszystkim z państwa: »Taniec z czerwonymi gwiazdami«, »Kuchenne rewolucje październikowe«, »Rodzinka z PRL« i »Na Wspólnej« - tu nawet nazwy nie trzeba zmieniać”
Następnie Michał Wiśniewski uderzył w rzekomy sentyment wicemarszałka do czasów słusznie minionych, zarzucając mu w satyrycznym tonie komunistyczne skłonności.
„Pan Włodek chciał kiedyś przyjść na koncert w hali i nie udało mu się, bo szukał biletów na Trybunie Ludu. Nie chcę uderzać tylko w jego zamiłowanie do komuny, ale Czarzasty nawet na wesele zamiast osoby towarzyszącej bierze towarzysza”
Festiwal złośliwości zakończył się nawiązaniem do państwowej funkcji pełnionej przez współprzewodniczącego Lewicy. Muzyk spuentował swój występ żartem obnażającym rzekomą sympatię parlamentarzysty do stania w ogonkach.
„To druga osoba w państwie, trzeba przy tym powiedzieć, jemu nie przeszkadza bycie drugim. Dlaczego my wiemy najlepiej? Bo kocha kolejki”