Tragiczne skutki ataku Rosji na Ukrainę w Zaporożu
Szef zaporoskich władz wojskowych, Iwan Fedorow, zabrał głos tuż po tragicznym w skutkach, nocnym uderzeniu wroga. Przedstawiciel administracji poinformował o ofiarach i brutalnym charakterze tego zmasowanego ataku na cywilów. - Jedna osoba zginęła, trzy zostały ranne. Rosja przeprowadziła potężny, skoordynowany atak na Zaporoże używając dronów i rakiet - poinformował.
Jak wynika z zebranych informacji, w wyniku bezlitosnego ostrzału w Zaporożu zniszczeniom uległo aż sześć budynków mieszkalnych oraz dwa domy prywatne, a straty objęły również okoliczny sklep, obiekty niemieszkalne i kluczową infrastrukturę przemysłową. Z kolei w obwodzie połtawskim rosyjskie uderzenie doprowadziło do poważnego uszkodzenia kolejnych bloków mieszkalnych oraz pobliskiego hotelu. O dramatycznych statystykach z tego regionu powiadomił Witalij Djakiwnycz, pełniący funkcję szefa połtawskich władz obwodowych: - W ataku wroga dwie osoby zginęły, a 11 zostało rannych - przekazał.
Reakcja DORSZ na zagrożenie. Polskie myśliwce patrolują niebo
Na dramatyczne wydarzenia rozgrywające się za naszą wschodnią granicą błyskawicznie zareagowały polskie służby zbrojne. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych (DORSZ) w samym środku nocy wydało oficjalny i niezwykle ważny komunikat dotyczący bezpośredniego bezpieczeństwa naszej przestrzeni powietrznej.
- Uwaga. W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej. Zgodnie z obowiązującymi procedurami Dowództwo Operacyjne RSZ uruchomiło niezbędne siły i środki pozostające w jego dyspozycji. Poderwana została dyżurna para myśliwska i samolot wczesnego ostrzegania, a naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan najwyższej gotowości - podano.
Wyraźne zaznaczono w komunikacie, że podjęte w nocy kroki miały czysto prewencyjny charakter i służyły ścisłemu zabezpieczeniu oraz ochronie naszego nieba, ze szczególnym uwzględnieniem stref przylegających do obszarów podwyższonego ryzyka. We wtorek około godziny 7:00 przekazano zaktualizowane doniesienia, w których DORSZ poinformowało o ostatecznym zakończeniu działań polskiego i sojuszniczego lotnictwa, wywołanych rosyjskimi bombardowaniami terytorium Ukrainy.
Jednocześnie zapewniono, że aktywowane w nocy naziemne systemy obrony powietrznej oraz jednostki radiolokacji powróciły do standardowych zadań operacyjnych, a polska przestrzeń powietrzna w żadnym momencie nie została naruszona. Wystosowano także oficjalne podziękowania dla międzynarodowych partnerów za nieocenione wsparcie sił NATO, NATO AIRCOM oraz hiszpańskiego lotnictwa, które strzegło naszego nieba, a także dla Holenderskich Sił Zbrojnych za użyczenie nowoczesnych systemów obrony przeciwlotniczej.
- Wojsko Polskie zgodnie z założeniami operacji "Wschodnia Zorza" na bieżąco monitoruje sytuację na terytorium Ukrainy i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej - napisano w komunikacie.